Mężczyzna z dużym nożem miał wejść na teren szkoły. Interwencja w Wielkopolsce zakończyła się deportacją i 10-letnim zakazem wjazdu

37 minut temu

Do zdarzenia doszło w Witaszycach w powiecie jarocińskim. Policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkanki miejscowości, która zwróciła uwagę na zachowanie mężczyzny przebywającego w jednym ze sklepów. Według jej relacji miał on przy sobie duży nóż, a następnie skierował się w stronę pobliskiej szkoły.

Funkcjonariusze odnaleźli wskazanego mężczyznę w okolicy szkolnego boiska. Podczas interwencji 56-latek zachowywał się w sposób utrudniający przeprowadzenie czynności. Kontakt z nim był ograniczony, nie wykonywał poleceń policjantów i odmawiał podania swoich danych osobowych.

Zatrzymany okazał się obywatelem Ukrainy. Nie miał przy sobie również dokumentu potwierdzającego uprawnienie do pobytu w Polsce.

Policjanci rozpoczęli sprawdzanie jego wcześniejszych konfliktów z prawem. Ustalili, iż w ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy mężczyzna dopuścił się czterech kradzieży na terenie województwa łódzkiego. Jego łupem padał przede wszystkim alkohol.

Jak wynika z informacji Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie, 56-latek miał na koncie również inne wykroczenia popełniane w województwach łódzkim i wielkopolskim. Wcześniejsze interwencje i nakładane mandaty nie doprowadziły do zmiany jego zachowania.

Po przeanalizowaniu zgromadzonych informacji jarocińscy policjanci uznali, iż dalszy pobyt mężczyzny w Polsce może stanowić zagrożenie dla porządku publicznego.

Komendant Powiatowy Policji w Jarocinie zdecydował więc o skierowaniu do Placówki Straży Granicznej w Kaliszu wniosku o wydanie decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu do kraju pochodzenia.

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła.

Funkcjonariusze Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej przeprowadzili własne czynności, po których podjęli decyzję o zobowiązaniu 56-latka do opuszczenia Polski.

Jednocześnie orzeczono wobec niego zakaz ponownego wjazdu na terytorium państw strefy Schengen na okres dziesięciu lat.

Straż Graniczna poinformowała, iż decyzja została już wykonana. Mężczyznę doprowadzono do granicy państwowej i przekazano ukraińskim służbom.

Oznacza to, iż postępowanie nie zakończyło się jedynie wydaniem administracyjnej decyzji i wyznaczeniem terminu wyjazdu. Cudzoziemiec faktycznie opuścił Polskę pod nadzorem funkcjonariuszy.

Służby podkreślają, iż w przypadku cudzoziemców wielokrotnie naruszających przepisy możliwe jest zastosowanie procedury zobowiązania do powrotu, szczególnie gdy ich zachowanie zostanie uznane za zagrożenie dla bezpieczeństwa lub porządku publicznego.

W tej sprawie podstawą podjętych działań były zarówno wcześniejsze wykroczenia 56-latka, jak i okoliczności ostatniej interwencji w Witaszycach.

Policja nie przekazała informacji, aby podczas zdarzenia na terenie szkoły ktokolwiek został zaatakowany lub odniósł obrażenia.

Idź do oryginalnego materiału