Śledczy sprawdzają, czy Robert Bąkiewicz i działacze Ruchu Obrony Granic nie popełnili przestępstwa, ustawiając w rzece atrapę słupa granicznego. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Krośnie Odrzańskim (woj. lubuskie). Za fałszywe wystawianie znaków granicznych kodeks karny przewiduje choćby dwa lata więzienia.