To właśnie w Piotrkowie rozstrzygnie się teraz odpowiedzialność osób oskarżonych o udział w procederze, który dotyczył strategicznej dla kraju infrastruktury energetycznej.
Piotrkowski sąd rozpatruje sprawę o 118 tomach akt
Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim. Na ławie oskarżonych zasiedli m.in. 46-letnia prezes spółki z województwa zachodniopomorskiego oraz jej 56-letni mąż.
Prokuratura Regionalna w Łodzi zarzuca im kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, oszustwo na wielką skalę i pranie pieniędzy. Oprócz nich przed sądem odpowiadają również dwaj byli pracownicy Elektrowni Bełchatów.
Śledztwo było wyjątkowo obszerne. Materiał dowodowy liczy aż 118 tomów akt. To setki dokumentów, zeznań świadków, analiz laboratoryjnych oraz specjalistycznych ekspertyz dotyczących adekwatności fizykochemicznych substancji dostarczanej do elektrowni.
Sędzia Rafał Nalepa zdecydował o wyłączeniu jawności procesu. Jak wyjaśnił, rozprawy dotyczą szczegółów technicznych funkcjonowania obiektu mającego najważniejsze znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego państwa.
Milion litrów kranówki zamiast specjalistycznego preparatu
Według prokuratury oskarżeni przez kilka lat dostarczali do Elektrowni Bełchatów środek przedstawiany jako biologiczny, innowacyjny i opatentowany preparat mający ograniczać osadzanie się zanieczyszczeń w absorberach instalacji odsiarczania spalin.
Badania wykazały jednak, iż była to zwykła woda z kranu z dodatkiem niewielkiej ilości chloru i kwasu fosforowego.
Do elektrowni miało trafić ponad milion litrów tej substancji. Sama wartość sprzedanego płynu wyniosła niemal 15 mln zł, natomiast łączną szkodę oszacowano na ponad 21 mln zł.
Istotnym elementem umowy był zapis uniemożliwiający odbiorcy przeprowadzenie niezależnych badań produktu. To właśnie ten mechanizm – według śledczych – miał przez długi czas chronić proceder przed wykryciem.
Oskarżeni byli poszukiwani poza granicami kraju
Sprawa nabrała międzynarodowego wymiaru, gdy główni oskarżeni zniknęli z Polski. Prokuratura wydała wobec nich Europejskie Nakazy Aresztowania.
Małżeństwo zostało zatrzymane na terenie Hiszpanii i sprowadzone do kraju. To właśnie ich postawa oraz skala zarzutów sprawiły, iż śledczy uznali sprawę za jedną z najpoważniejszych afer gospodarczych ostatnich lat związanych z sektorem energetycznym.
Fałszywe kwalifikacje i sfabrykowane badania
Śledczy ustalili także, iż oskarżona prezes miała budować swoją wiarygodność, przedstawiając się jako wybitna specjalistka chemii i absolwentka prestiżowej moskiewskiej uczelni.
W rzeczywistości – według prokuratury – nie ukończyła żadnej szkoły chemicznej i posiada wyłącznie wykształcenie podstawowe.
Dodatkowo w spółce miało dochodzić do fałszowania wyników badań mających potwierdzać skuteczność sprzedawanej substancji.
Proces zapowiada się na wielomiesięczne postępowanie, a jego finał może mieć znaczenie nie tylko dla regionu, ale także dla standardów kontroli w strategicznych spółkach państwowych.

![POWIAT BRZESKI. Brzesko ma nową komendę policji. To najnowocześniejszy tego typu obiekt w Polsce! [DUŻO ZDJĘĆ]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/05/Image02-2.jpg)








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·