Wyobraź sobie, iż robisz zakupy, bierzesz z półki jogurt albo paczkę makaronu – a kilka centymetrów dalej leży ładunek wybuchowy. Dokładnie tak przez cztery dni wyglądała codzienność klientów pewnego supermarketu w holenderskim Enschede.
Jak do tego doszło?
13 marca, tuż przed północą, nieznany mężczyzna wszedł do sklepu i spokojnie umieścił podejrzany przedmiot na jednej z półek. Nikt nie zareagował. Nikt nie zauważył. Sklep następnego dnia otworzył się o normalnej porze – i tak samo 16 marca. Przez kolejne dni setki klientów i pracownicy sklepu przechodzili obok ładunku, zupełnie nieświadomi zagrożenia 17 marca nastąpił wybuch.
Cud, iż nikt nie zginął
Eksplozja wyrządziła poważne szkody. Odłamki szkła rozleciały się po całym sklepie, produkty zostały zrzucone z półek przez falę uderzeniową. Mimo rozległych zniszczeń – co graniczy z cudem – nikt nie odniósł obrażeń. Gdyby do wybuchu doszło w godzinach szczytu, konsekwencje mogłyby być tragiczne.
Kim jest sprawca?
Nagrania z kamer monitoringu zarejestrowały mężczyznę, który umieszcza przedmiot na półce. Ten sam mężczyzna został później uchwycony na kamerach w pobliskiej miejscowości Glanerbrug. Policja uważa, iż sprawca przybył pieszo z Niemiec, a po dokonaniu czynu wrócił w kierunku granicy.
Przez cztery dni chodzili obok bomby i nie wiedzieli nic. Dopiero gdy eksplodowała, świat się dowiedział co leżało na półce. Ta historia z Holandii naprawdę się wydarzyła.
Czytaj więcej: https://t.co/80sm0N8YX6
pic.twitter.com/8uibc3LvId
Tożsamość podejrzanego pozostaje nieznana. Nieznane jest też użyte urządzenie oraz motyw działania. Sprawa przez jakiś czas była utrzymywana w tajemnicy – sklep został co prawda tymczasowo zamknięty na potrzeby śledztwa, jednak władze nie ujawniły wówczas publicznie, co tak naprawdę się wydarzyło. Informacje wyszły na jaw dopiero za pośrednictwem programu kryminalnego.
To nie jest zwykła sprawa kryminalna
Śledczy podkreślają powagę sytuacji: ładunek przez wiele dni znajdował się w miejscu odwiedzanym przez tłumy ludzi i mógł eksplodować w każdej chwili. To nie był przypadkowy incydent ani niegroźny wybryk – ktoś świadomie i z premedytacją umieścił bombę tam, gdzie codziennie robią zakupy zwykli ludzie.
Policja w Enschede przez cały czas prowadzi dochodzenie i apeluje do wszystkich, którzy mogą rozpoznać sprawcę, o kontakt.





English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·