Tusk reaguje na słowa lekarza-sygnalisty. Zamieścił wpis

5 godzin temu

"Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi wydaje się być wątpliwa" - tak Donald Tusk skomentowała w mediach społecznościowych sprawę przesłuchania lekarza sygnalisty z Warszawskiego Szpitala Południowego. Medyk został wezwany do prokuratury po wywiadzie w kanale Zero, w którym zarzucił placówce, iż narażano w niej pacjentów na utratę życia.

PAP/Andrzej Jackowski
Premier Donald Tusk skomentował przesłuchanie lekarza-sygnalisty Emila Jędrzejewskiego

Premier Donald Tusk zabrał głos po przesłuchaniu w prokuraturze lekarza-sygnalisty z Warszawskiego Szpitala Południowego.


"Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa" - napisał szef rządu w mediach społecznościowych.


"Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu" - zadeklarował Tusk.

Premier zaznaczył, iż "odpowiedzialni za ewentualne nadużycia, zaniedbania lub pomówienia nie pozostaną bezkarni".

Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa. Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu. Odpowiedzialni za ewentualne…

— Donald Tusk (@donaldtusk) June 24, 2026

Przesłuchanie Jędrzejewskiego w prokuraturze. Nie chciał zeznawać bez pełnomocnika

Jędrzejewski był w środę przesłuchiwany w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero. Stwierdził tam m.in., iż na SOR tej placówki procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.


- Świadek zakomunikował, iż nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika. Poinformował, iż nie udało mu się do chwili obecnej ustanowić pełnomocnika, złożył krótkie oświadczenie w zakresie niemożności zeznawania w dniu dzisiejszym i wnosił o odroczenie terminu przesłuchania - zakomunikował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

ZOBACZ: "Skwitował każde z pytań milczeniem". Koniec przesłuchania lekarza-sygnalisty

Przesłuchanie i wywiad z lekarzem to pokłosiem doniesień portalu Zero.pl, według których lekarz Dawid Kacprzyk - były już koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus - miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.

W poniedziałek wszczęte zostały dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego; chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR.

W szpitalu kontrolę prowadzą NFZ i warszawski ratusz. Audytem objęto także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach. Ministerstwo Zdrowia zleciło w środę wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.

WIDEO: Lista polityków KO wywołała burzę. Gorąca dyskusja ws. "saloniku VIP"
Idź do oryginalnego materiału