Poznańska prokuratura walczy z czasem, by sprawa gigantycznej afery gruntowej się nie przedawniła. Sprawa po 13 latach procesu wróciła do punktu wyjścia. Najpierw wyrok uchylił sąd wyższej instancji, a potem nowy skład sędziowski, który miał ją od nowa prowadzić - zwrócił akta prokuraturze.