„To konsultant banku” – usłyszał w słuchawce. Stracił pieniądze w kilka minut

2 godzin temu

Schemat działania przestępców był dobrze zaplanowany i oparty na manipulacji. Do mężczyzny zadzwonił rzekomy konsultant banku, informując o próbie nieautoryzowanego wypłacenia pieniędzy z jego konta. Rozmówca przekonywał, iż ktoś wykorzystał kody do płatności mobilnych i próbował przejąć środki. Jednocześnie zapewnił, iż pieniądze zostały „zabezpieczone”, a ich odzyskanie wymaga podjęcia natychmiastowych działań.

Wzbudzając presję czasu i poczucie zagrożenia, oszust nakłonił 59-latka do zainstalowania aplikacji umożliwiającej zdalny dostęp do telefonu. Następnie polecił mu zalogowanie się do bankowości elektronicznej i wykonywanie kolejnych operacji, w tym podawanie kodów autoryzacyjnych.

Dopiero w trakcie rozmowy mężczyzna zorientował się, iż z jego konta zaczynają znikać pieniądze. Oszust uspokajał go, twierdząc, iż środki wrócą na rachunek w ciągu doby. W tym samym czasie czujność zachowała żona poszkodowanego, która skontaktowała się bezpośrednio z bankiem. Tam potwierdzono, iż jest to próba oszustwa i zalecono natychmiastowe przerwanie rozmowy.

Niestety, było już za późno i 59-latek stracił 1800 złotych.

Policja przypomina, iż tego typu przestępstwa opierają się na emocjach i presji. Oszuści często podszywają się pod pracowników instytucji finansowych, próbując wywołać panikę i skłonić do szybkiego działania bez zastanowienia.

Funkcjonariusze apelują o ostrożność i przypominają podstawowe zasady bezpieczeństwa. Prawdziwi pracownicy banków nigdy nie proszą o podawanie kodów autoryzacyjnych ani nie wymagają instalowania dodatkowych aplikacji. Nie zlecają też przelewów „w celu ochrony środków”.

W przypadku podejrzanego telefonu najlepiej natychmiast się rozłączyć i samodzielnie skontaktować z bankiem, korzystając wyłącznie z oficjalnych numerów.

Idź do oryginalnego materiału