Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Turku ustalili wcześniej, iż na jednym ze stoisk targowych sprzedawane są produkty łudząco przypominające wyroby renomowanych producentów. Podczas policyjnej interwencji zatrzymano kobietę pochodzącą z województwa łódzkiego, która zajmowała się sprzedażą podejrzanej odzieży.
Na tym jednak działania się nie zakończyły. W trakcie przeszukań policjanci zabezpieczyli około 2800 sztuk różnego rodzaju produktów oznaczonych podrobionymi znakami towarowymi. Wśród nich znalazły się nie tylko ubrania i obuwie, ale także artykuły drogeryjne. Gdyby były to oryginalne wyroby znanych marek, ich wartość mogłaby sięgać choćby około 1,28 mln złotych.
Policja podkreśla, iż handel podróbkami to nie tylko naruszenie praw właścicieli marek i strat dla gospodarki, ale także realne zagrożenie dla konsumentów. Produkty wytwarzane poza oficjalnym obiegiem często powstają z nieznanych materiałów i bez zachowania standardów bezpieczeństwa. W przypadku kosmetyków czy elementów odzieży mających bezpośredni kontakt ze skórą może to stanowić ryzyko dla zdrowia użytkowników.
Funkcjonariusze zwracają również uwagę na szerszy kontekst tego zjawiska. Produkcja podrabianych towarów bywa powiązana z działalnością zorganizowanych grup przestępczych, a w wielu przypadkach odbywa się w warunkach naruszających prawa pracownicze, w tym z wykorzystaniem pracy przymusowej lub pracy dzieci.
Zgodnie z przepisami prawa własności przemysłowej oznaczanie produktów podrobionymi znakami towarowymi lub wprowadzanie ich do obrotu jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności. jeżeli proceder stanowi stałe źródło dochodu, wymiar kary może sięgnąć choćby trzech lat. O dalszym losie zatrzymanej kobiety zdecyduje sąd.

2 godzin temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·