Szokujące odkrycie na lotnisku Chopina. Turysta wpadł na gorącym uczynku

2 godzin temu

Zamiast pamiątek z podróży, wiózł zakazany ładunek o wartości luksusowego samochodu. Funkcjonariusze na warszawskim Okęciu udaremnili przemyt na gigantyczną skalę. Obywatel Wielkiej Brytanii myślał, iż przechytrzy system, przylatując z Tel Awiwu z bagażem wypchanym po brzegi narkotykami. Jego plan legł w gruzach, a zamiast wakacji czekają go lata za kratami.

Fot. Obraz wygenerowany przez DALL·E / zaprojektowany i poprawiony przez Warszawa w Pigułce

To miało być rutynowe sprawdzenie pasażerów przylatujących z Izraela, a skończyło się spektakularnym zatrzymaniem. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej wytypowali do kontroli podróżnego z Wielkiej Brytanii. Intuicja ich nie zawiodła. Gdy otworzyli jego bagaże, oczom mundurowych ukazał się widok, który zszokował choćby doświadczonych celników.

Walizki pękały w szwach. W środku 70 kg „rośliny”

Krajowa Administracja Skarbowa opublikowała nagranie z przeszukania, które nie pozostawia złudzeń. W walizkach turysty próżno było szukać ubrań czy kosmetyków. Wnętrze bagażu było szczelnie wypełnione białymi workami, upchniętymi jeden obok drugiego. Łączna waga znaleziska to oszałamiające 70 kilogramów.

W workach znajdowały się liście khatu. Dla laika mogą wyglądać niewinnie, ale to potężny narkotyk. Roślina ta zawiera katynon – niebezpieczną substancję psychoaktywną o silnym działaniu stymulującym, zbliżonym do amfetaminy. W Polsce obrót tym towarem jest surowo zakazany, a czarnorynkowa wartość przejętego ładunku szacowana jest na ponad 350 000 złotych.

Dwie dekady więzienia za „pamiątkę” z wakacji

Brytyjczyk został natychmiast zatrzymany i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty przemytu znacznej ilości środków odurzających. Sąd nie miał litości – mężczyzna trafił do aresztu tymczasowego na 3 miesiące. Na poczet przyszłych kar funkcjonariusze zabezpieczyli również gotówkę, którą przemytnik miał przy sobie.

Konsekwencje tego czynu będą dla niego dramatyczne. Polski kodeks karny jest w takich przypadkach bezwzględny. Za przemyt tej skali grozi kara więzienia od 3 do choćby 20 lat.

Co to oznacza dla podróżnych? Kontrole są szczelne

Zatrzymanie na Okęciu to jasny sygnał dla wszystkich próbujących łamać prawo:

  • Zero tolerancji: Służby celne dysponują nowoczesnym sprzętem i doskonale wiedzą, jak typować podejrzanych podróżnych. Próba przemytu narkotyków w bagażu rejestrowanym to prosta droga do więzienia.
  • Nieświadomość nie zwalnia z kary: choćby jeżeli ktoś poprosi Cię o przewiezienie „ziół” lub „herbaty” z egzotycznego kraju, zawsze odmawiaj. Możesz stać się nieświadomym mułem i spędzić lata w celi.
  • Surowe prawo: Polska ma jedne z surowszych przepisów antynarkotykowych w Europie. Przemyt znacznych ilości substancji psychoaktywnych traktowany jest jak zbrodnia.
Idź do oryginalnego materiału