Suski "nie chciał skończyć jak Skrzypek" na przesłuchaniu. Wrzosek: Szczęki opadły ze zdziwienia

8 godzin temu
Ewa Wrzosek skomentowała niedoszłe przesłuchanie Marka Suskiego, które nie odbyło się z uwagi na jego samopoczucie. Zdaniem prokuratorki sytuacja nosiła znamiona obstrukcji procesowej.
Marek Suski we wtorek 17 marca stawił się na przesłuchanie w roli świadka. Według doniesień PAP sprawa dotyczyła gróźb karalnych, które w ubiegłym roku miał w jego obecności wystosować europoseł PiS Jacek Ozdoba pod adresem Ewy Wrzosek. Postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Tarnowie, ale przesłuchanie miało odbyć się w formie telekonferencji. W związku z tym Suski udał się do warszawskiej prokuratury, gdzie zobaczył prokuratorkę Wrzosek.

REKLAMA





Wrzosek: Jestem zdegustowana. To była obstrukcja procesowa
- Pan Suski stwierdził, nie cytuję dokładnie, iż on nie chce skończyć jak pani Barbara Skrzypek - zrelacjonowała prok. Wrzosek w rozmowie z Onetem. Kiedy poseł PiS usiadł przed komputerem, przez który połączył się z nimi tarnowski prokurator, polityk nagle oświadczył, iż mu słabo, ma chore serce i musi wyjść. Zdaniem Wrzosek mogła być to próba opóźnienia toku postępowania z nadzieją, iż po wyborach parlamentarnych polityk uniknie odpowiedzialności. - Jestem zdegustowana. Przecież to była obstrukcja procesowa, którą stosują także inni politycy PiS - powiedziała prokuratorka w rozmowie z Onetem.


Zobacz wideo Suski obrażał i nie gryzł się w język. Zwrócił się do ministra Sienkiewicza. "Rudy ślepowron"



Suski miał zawał? "Nie stwierdzono"
Suski twierdził w rozmowie z portalem Blask Online, iż na widok prok. Wrzosek "skoczyło mu ciśnienie" i poprosił o wezwanie karetki. - Powiedziałem do Wrzosek, iż ja tu nie chcę umierać jak Basia Skrzypek - zrelacjonował. Według doniesień PAP "przed przyjazdem pogotowia poseł chciał wyjść z prokuratury, ale został poinformowany o tym, iż wezwano" ratowników. Kiedy dotarli na miejsce, przebadali polityka, a następnie wyszedł on z prokuratury. - Medycy nie stwierdzili zawału - podkreślił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba w rozmowie z PAP. Zaznaczył również, iż przesłuchanie się nie odbyło. W związku z tym kolejny termin został wyznaczony na 1 kwietnia tego roku.


Kim jest Barbara Skrzypek?
Barbara Skrzypek była współpracowniczką Jarosława Kaczyńskiego, która 12 marca 2025 roku stawiła się na przesłuchanie w charakterze świadka. Śledztwo dotyczyło powiązanej z PiS spółki Srebrna i niedoszłej inwestycji - wybudowania dwóch wieżowców na należącej do spółki działce w Warszawie. Przesłuchanie prowadziła prok. Ewa Wrzosek. Kobieta zmarła 15 marca. Politycy PiS wiązali śmierć Skrzypek z jej przesłuchaniem i stresem, który mu towarzyszył, a także z niedopuszczeniem do udziału w przesłuchaniu jej pełnomocnika. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w grudniu ubiegłego roku umorzyła śledztwo ws. nieumyślnego spowodowania śmierci Skrzypek. Ustalono, iż nie doszło do działań osób trzecich, zgon nastąpił w wyniku zawału, a stres związany z przesłuchaniem nie miał wpływu na jej śmierć.
Wniosek do sejmowej komisji etyki przeciwko posłowi PiS Markowi Suskiemu zapowiedział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. To reakcja na wystąpienie Suskiego podczas uroczystości w Radomiu, gdzie - według relacji mediów i wojskowych - doszło do złamania ceremoniału oraz padły obraźliwe słowa pod adresem oficera - pisze Artur Siekaczyński na Wyborcza.pl.



Redagowała Kamila Cieślik
Idź do oryginalnego materiału