
Torontońska policja prowadzi śledztwo po oddaniu strzału w kierunku budynku Konsulatu Stanów Zjednoczonych w centrum miasta. Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 4.45 rano w rejonie University Avenue i Armoury Street.
Funkcjonariusz pełniący służbę przed konsulatem usłyszał wystrzał i natychmiast zaalarmował policję. Na miejscu zabezpieczono ślady świadczące o użyciu broni palnej oraz uszkodzenia elewacji budynku. Nikt nie odniósł obrażeń. W chwili zdarzenia w konsulacie przebywały także dwie osoby z ochrony.
Śledczy ustalili, iż z miejsca odjechała biała Honda Accord bez tablic rejestracyjnych. Policja podjęła pościg, który prowadził ulicami Gerrard Street i Don Valley Parkway. Został on jednak przerwany, gdy samochód podejrzanych przekroczył prędkość 140 kilometrów na godzinę, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Na razie nie zatrzymano żadnych podejrzanych, a policja podkreśla, iż jest zbyt wcześnie, by mówić o motywie ataku.
To kolejny incydent z użyciem broni palnej wymierzony w amerykański konsulat w tym roku. W marcu sprawcy oddali serię strzałów w kierunku głównego wejścia do placówki. Śledztwo prowadzone wspólnie przez policję w Toronto, Królewską Kanadyjską Policję Konną oraz służby bezpieczeństwa doprowadziło później do zatrzymania kilku podejrzanych.
Policja zapowiada, iż również obecne dochodzenie będzie traktowane z najwyższą powagą. Burmistrz Toronto Olivia Chow oświadczyła, iż sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Śledczy sprawdzają także, czy poniedziałkowy atak może mieć związek z ostrzelaniem dwóch żydowskich piekarni w miniony weekend, choć na tym etapie nie ma dowodów potwierdzających takie powiązanie.














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·