Śmierć za zdjęcia? Nowe, szokujące fakty ws. zbrodni w Wołczynie

1 godzina temu

Przypomnijmy, iż zbrodnia w Wołczynie miała miejsce 3 marca 2026 roku. Wtedy funkcjonariusze policji otrzymali informację o ujawnieniu zwłok mężczyzny w cieku wodnym prowadzącym do stawu miejskiego w Wołczynie.

– Policjanci przeprowadzili szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia. Zabezpieczyli ślady kryminalistyczne, monitoring oraz inne materiały, które mogły pomóc w ustaleniu przebiegu tragicznych wydarzeń. Krok po kroku odtwarzali przebieg zdarzenia i ustalali osoby, które mogły mieć związek z tą śmiercią – wylicza Krystyna Chmielewska z Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku.

Efektem tych działań było zatrzymanie jeszcze tego samego dnia dwóch mieszkańców gminy Kluczbork: 25-letniego Krzysztofa H. oraz 20-letniego Sebastiana C. Obaj próbowali uniknąć odpowiedzialności i ukrywali się przed policjantami. Młodszy z nich został odnaleziony w piwnicy budynku mieszkalnego. Drugi ukrywał się w lesie, na myśliwskiej ambonie.

Zbrodnia w Wołczynie. Śmierć za zdjęcia?

– Początkowo zatrzymanym przedstawiono zarzuty pobicia. Policjanci jednak nie zakończyli swoich działań. Dalsza, wielowątkowa praca operacyjna, prowadzona pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu, a także wnikliwa analiza całego zgromadzonego materiału dowodowego pozwoliły na ustalenie nowych okoliczności zdarzenia – opisuje Krystyna Chmielewska.

To umożliwiło zmianę kwalifikacji prawnej czynu. Dwaj podejrzani usłyszeli zarzut zabójstwa.

– Obaj przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu – mówi rzeczniczka policji w Kluczborku.

Szokujące jest to, jakie przyczyny miała zbrodnia w Wołczynie. Ofiara spożywała bowiem alkohol ze swoimi przyszłymi katami. Najprawdopodobniej poszło o to, iż mężczyzna ukradkiem robił towarzyszom zdjęcia swoim telefonem podczas libacji. Nie spodobało im się to i zaczęli go bić. Posłużył im do tego m.in. łańcuch rowerowy owinięty wokół dłoni.

– Pokrzywdzony próbował uciekać, ale sprawcy dogonili go przy cieku wodnym i tam utopili – wyjaśnia „O!Polskiej” Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.

– Teraz grozi im od dziesięciu lat do dożywotniego pozbawienia wolności. Ich proces powinien rozpocząć się za kilka tygodni – zapowiada.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Idź do oryginalnego materiału