​„Skok stulecia” w przychodni. Łup ważył 25 kilogramów i… wrócił na miejsce

1 dzień temu
Zdjęcie: ​„Skok stulecia” w przychodni. Łup ważył 25 kilogramów i… wrócił na miejsce / kradzież wagi przychodnia (1)


Wyobraźnia ludzka nie zna granic, a łupem złodziei potrafią paść najbardziej zaskakujące przedmioty. Przekonali się o tym policjanci z Elbląga, którzy interweniowali w sprawie kradzieży w jednej z lokalnych przychodni zdrowia. Z poczekalni zniknęła… medyczna waga lekarska.

​Skok na medyczny klasyk

​Sprawcą nietypowego zaboru mienia okazał się 60-letni mężczyzna. gwałtownie upatrzył sobie ważący blisko 25 kilogramów sprzęt, uznał go najwyraźniej za bezużyteczny retro-gadżet i postanowił zamienić go na gotówkę.

​Mężczyzna bez większych oporów zapakował masywny przyrząd na swój wózek i dziarskim krokiem ruszył w kierunku najbliższego punktu skupu złomu.

​Plan doskonały… do momentu weryfikacji

​Kiedy na miejsce dotarli zaalarmowani funkcjonariusze z wydziału patrolowo-interwencyjnego, waga stała już na placu skupu złomu. Złodzieja jednak przy niej nie było. Jak się okazało, na drodze do szybkiego zarobku stanęły bezwzględne procedury.

​Pracownicy skupu poinformowali policjantów, iż mężczyzna musiał oddalić się po dowód osobisty. Bez dokumentu tożsamości pracownicy nie mogli bowiem sfinalizować transakcji i wypłacić mu pieniędzy.

​Mundurowi, dysponując dokładnym rysopisem amatora cudzej własności, natychmiast rozpoczęli przeczesywanie okolicy. Na efekty nie trzeba było długo czekać – 60-latek został zatrzymany podczas spaceru w pobliskim parku.

​Finał w sądzie i zniszczony zabytek

​Zatrzymany mężczyzna nie próbował brnąć w zaparte. W rozmowie z funkcjonariuszami od razu przyznał się do kradzieży i szczegółowo opisał, jak przetransportował gabarytowy łup na złomowisko.

​Choć 25-kilogramowa waga została odzyskana i wróciła już na swoje miejsce do przychodni, sprawa ma swój przykry finał. W trakcie demontażu i transportu sprawca poważnie uszkodził sprzęt. Wartość medycznego urządzenia wyceniono na 1000 złotych, co automatycznie kwalifikuje ten czyn jako przestępstwo, a nie wykroczenie.

​60-latek za swój nietypowy „skok” odpowie teraz przed sądem. Za kradzież i zniszczenie mienia grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KMP Elbląg / ​Na podstawie komunikatu nadkom. Krzysztofa Nowackiego, oficera prasowego KMP w Elblągu.

Idź do oryginalnego materiału