Pozornie drobne kradzieże, których łączna wartość przekroczyła 800 złotych, zamieniły wykroczenie w przestępstwo. 42-letnia mieszkanka Trzemeszna w ciągu dwóch dni – 14 i 15 maja – wyniosła z jednego z marketów produkty spożywcze o łącznej wartości 973 złotych. Początkowo każda z kradzieży mogłaby być rozpatrywana osobno jako wykroczenie, ale policjanci połączyli oba zdarzenia. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie kobiecie zarzutu kradzieży dokonanej w tzw. czynie ciągłym. To przestępstwo zagrożone jest karą choćby do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa pokazuje, iż suma drobnych kradzieży może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Do zdarzeń doszło w czwartek i piątek ubiegłego tygodnia – 14 i 15 maja 2026 roku. 42-letnia mieszkanka Trzemeszna w jednym z marketów na terenie miasta wyniosła produkty spożywcze. Gdyby każdą kradzież potraktować osobno, ich wartość prawdopodobnie nie przekroczyłaby progu 800 złotych – a tym samym kwalifikowałyby się jako wykroczenie, za które grozi mandat lub kara ograniczenia wolności. Jednak policjanci postąpili inaczej. Funkcjonariusze połączyli oba zdarzenia, uznając, iż zostały dokonane w krótkim odstępie czasu i w ramach tego samego zamiaru. Łączna wartość strat wyniosła 973 złote, co przekroczyło ustawowy próg 800 złotych, oddzielający wykroczenie od przestępstwa. W efekcie 42-latka usłyszała zarzut kradzieży dokonanej w tzw. czynie ciągłym. To przestępstwo zagrożone jest karą choćby do 5 lat więzienia – znacznie surowszą niż w przypadku wykroczenia.
Czym jest czyn ciągły?
W polskim prawie karnym czyn ciągły (art. 12 kodeksu karnego) to pojęcie najważniejsze przy ocenie wielu drobnych przestępstw. Zgodnie z nim, o ile w krótkich odstępach czasu ktoś dokonuje kilku czynów zabronionych w wykonaniu tego samego zamiaru i w podobny sposób, czyny te traktuje się jako jeden, poważniejszy czyn.
W praktyce oznacza to, iż sądy i policja sumują wartość skradzionych rzeczy. o ile łączna kwota przekroczy próg 800 złotych – czyny zostają połączone w jeden czyn ciągły (przestępstwo), a sprawca odpowiada jak za jedno poważne przestępstwo. Tak właśnie stało się w przypadku 42-latki z Trzemeszna.
Dzięki temu mechanizmowi osoby, które próbują „rozdrabniać” kradzieże, unikając odpowiedzialności za większe przestępstwo, nie mogą czuć się bezkarnie.
Co grozi kobiecie?
42-latka usłyszała zarzut przestępstwa kradzieży. Grozi jej kara więzienia od 3 miesięcy do lat 5 (art. 278 § 1 k.k.). Sąd może również orzec grzywnę, obowiązek naprawienia szkody (zwrot wartości skradzionych produktów lub zapłata równowartości) oraz inne środki karne.
Na razie śledczy nie ujawniają, czy kobieta przyznała się do winy. Wiadomo, iż postępowanie jest w toku.
Apel policji i przestroga dla potencjalnych sprawców
Sprawa ta jest doskonałym przykładem na to, iż drobne kradzieje nie mogą czuć się bezpieczni. Policja nie tylko rejestruje poszczególne zdarzenia, ale też analizuje je pod kątem ewentualnego połączenia w czyn ciągły. jeżeli tylko istnieje podejrzenie, iż ktoś kradnie systematycznie (nawet niewielkie kwoty) – funkcjonariusze będą sumować wartości i wnioskować o surowszą kwalifikację prawną.
Dla mieszkańców Trzemeszna to sygnał, iż sklepy i monitoring są skuteczne, a policja nie bagatelizuje choćby pozornie drobnych kradzieży.

1 godzina temu











English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·