Rzucił się z nożem na nieznajomego, bo uderzył go bez powodu? Oskarżony nic nie pamięta

1 godzina temu

Do ataku doszło przed jednym z łódzkich hosteli

Prokuratura oskarża Marcina S. o to, iż 11 listopada 2025 roku przed jednym z hosteli w Łodzi ugodził nożem Wojciecha Ch. Powodem ataku miało być to, iż poszkodowany wcześniej bez powodu dwa razy uderzył oskarżonego w twarz. Na poniedziałkowej rozprawie Marcin S. nie przyznał się do winy i stwierdził, iż nie pamięta niczego z feralnego zdarzenia.

- Spotkaliśmy się ze znajomą z okazji moich imienin. Umówiliśmy się przed hostelem, w którym pracowała, tam była taka altana, w której można było usiąść. Przyszedł jeszcze kolega z dziewczyną. Wypiliśmy pół litra wódki

- mówił oskarżony.

Wojciech Ch. już w altanie siedział i pił alkohol.

https://tulodz.pl/lodzkie/drugi-i-trzeci-stopien-alarmowy-w-woj-lodzkim-sluzby-apeluja-do-mieszkancow/6gEng41Y8CFvKs1eazEx

"Ja już nie wiem, o co chodzi, nie wiem, co mam powiedzieć"

- Rozmawiałem z koleżanką i nagle ten mężczyzna podszedł i mnie uderzył. Zamroczyło mnie. Później pamiętam, iż byłem na policyjnym "dołku".

- wyjaśniał Marcin S.

Sędzia Nadia Kołacińska-Sumińska przeczytała wcześniejsze wyjaśnienia oskarżonego. Wynikało z nich, iż przyznał się do zarzucanego czynu. Marcin S. uznał, iż nie pamięta, czy składał takie wyjaśnienia.

- Ja już nie wiem, o co chodzi, nie wiem, co mam powiedzieć. Od 15. roku życia leczę się psychiatrycznie, cierpię na PTSD (zespół stresu pourazowego). Na pewno nie chciałem nikogo zabić

- powiedział.

Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

Idź do oryginalnego materiału