Ruch w sprawie Zondacrypto. Są zarzuty dla Romana Ż.

59 minut temu

- Mój klient usłyszał dwa zarzuty, jedno dotyczy oszustwa. Nie przyznał się, złożył obszerne wyjaśnienia. Wiem, iż śledczy będą kierować wniosek o areszt - przekazał dziennikarzom mec. Błażej Gazda, obrońca Romana Ż., zatrzymanego w śledztwie dotyczącym upadłej giełdy Zondacrypto.

PAP/Art Service
Roman Ż. został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury w Katowicach, usłyszał zarzuty.

Romana Ż., wieloletniego współpracownika zaginionego Sylwestra Suszka, zatrzymano w sobotę. W niedzielę mężczyznę doprowadzono do delegatury departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie złożył wyjaśnienia.

Śledztwo ws. Zondacrypto. Roman Ż. usłyszał zarzuty

Obrońca podejrzanego - mec. Błażej Gazda - pytany o wylot jego klienta do Chin, potwierdził w poniedziałek, iż miał on zakupiony bilet, ale nie można mówić o chęci ucieczki do Chin.

- Prawdą jest, iż miał wykupione bilety do Chin, ale i na 13 września miał bilet powrotny z Pekinu. Był to wyjazd biznesowy, mamy biznesplan na ten temat - zaznaczył mecenas. Podkreślił, iż Roman Ż. był już w Chinach w czerwcu i wrócił do Polski.

W sobotę, informując o zatrzymaniu mężczyzny, rzeczniczka Prokuratury Krajowej prok. Anna Adamiak przekazała, iż w przypadku Romana Ż. istniała "uzasadniona obawa ucieczki".

"Przeprowadzono przeszukanie miejsca, gdzie Roman Ż. został zatrzymany, a także miejsca jego zameldowania. W toku tych czynności zabezpieczono wartościowe przedmioty oraz dokumentację dotyczącą działalności ZondaCrypto" - czytamy w sobotnim komunikacie prokuratury.

W poniedziałek rano informowano, iż czynności z udziałem podejrzanego w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej są kontynuowane, a dalsze informacje zostaną ogłoszone po ich zakończeniu.

Wkrótce więcej informacji.

WIDEO: "To nie pierwszy kwietnia". Tak zmieniły się ceny paliwa po zakończeniu pakietu CPN
Idź do oryginalnego materiału