"Śmierć Chameneiego to dla nas ulga, ale nie ma radości. To wciąż jest wojna" - podkreślają Irańczycy, którzy mieszkają we Wrocławiu. Mówią o strachu, który znali od dziecka, i o nadziei, która pojawiła się dopiero teraz, choć nikt nie ma pewności, dokąd ich zaprowadzi.