Osiągnięcie wieku emerytalnego nie oznacza, iż następnego dnia trzeba zakończyć pracę i zgłosić się do ZUS po świadczenie – Polacy sami decydują, kiedy złożyć wniosek, a odłożenie tej decyzji potrafi przełożyć się na wyraźnie wyższą comiesięczną wypłatę do końca życia. Skalę tej różnicy Zakład Ubezpieczeń Społecznych pokazał ostatnio na modelowym przykładzie, a wynik zaskakuje choćby osoby, które spodziewały się, iż dłuższa praca „trochę” podniesie świadczenie.
Senior patrzący w ekran komputera. | Fot. Shutterstock.Rok zwłoki to 14%, pięć lat to choćby 80% więcej
Z najnowszych wyliczeń ZUS, przygotowanych dla modelowego przypadku i przywołanych przez „Fakt”, wynika, iż przesunięcie momentu przejścia na emeryturę o rok podnosi świadczenie o około 14%. Dwa lata zwłoki dają już 27% więcej, trzy lata – 43%, a pięcioletnie odroczenie w tym konkretnym modelu przekłada się na emeryturę wyższą aż o 80% względem tej, którą dana osoba dostałaby, przechodząc na świadczenie od razu po osiągnięciu wieku emerytalnego. To nie jest jednak uniwersalna stawka dla wszystkich – ZUS zastrzega, iż wyliczenie dotyczy konkretnej osoby modelowej z określonymi założeniami co do kariery i zarobków, a w bardziej ogólnym ujęciu instytucja mówi o wzroście rzędu 8-12% za każdy rok dodatkowej pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego.
Mechanizm odpowiadający za tak duże różnice jest prosty w opisie, choć rzadko w pełni rozumiany. Wysokość emerytury w polskim systemie to zgromadzony na koncie i subkoncie kapitał podzielony przez prognozowaną liczbę miesięcy dalszego życia, odczytaną z tablic GUS. Im później następuje to dzielenie, tym mniejszy mianownik – a do tego dochodzi jeszcze kapitał rosnący każdego miesiąca o nowe składki, które osoba przez cały czas pracująca odprowadza do systemu. Te dwa efekty, malejący dzielnik i rosnący licznik, działają jednocześnie i to ich połączenie daje tak spektakularny wynik przy dłuższych okresach zwłoki.
Dla emerytury minimalnej, średniej i wysokiej – podajemy realne przykłady
Przekładając te same procentowe wskaźniki na konkretne kwoty, różnica robi się namacalna.
- Przy emeryturze minimalnej, wynoszącej dziś 1978,49 zł brutto, rok dłuższej pracy oznacza wzrost o około 277 zł, do niespełna 2255 zł, trzy lata dodatkowej aktywności podnoszą świadczenie o około 851 zł, do 2830 zł, a pięć lat zwłoki daje wzrost o 1583 zł, czyli świadczenie na poziomie 3561 zł.
- Przy emeryturze zbliżonej do przeciętnej, dziś wynoszącej około 4480 zł brutto, te same proporcje przekładają się już na dużo wyższe kwoty: rok zwłoki to plus 627 zł (razem 5108 zł), trzy lata to plus 1927 zł (razem 6408 zł), a pięć lat zwłoki podnosi świadczenie o 3585 zł, do poziomu przekraczającego 8000 zł miesięcznie.
- Przy wyższych świadczeniach różnica w złotówkach staje się jeszcze bardziej odczuwalna. Dla przykładowej emerytury na poziomie 7000 zł brutto rok dłuższej pracy oznacza dodatkowe 980 zł miesięcznie, trzy lata – 3010 zł więcej, a pięć lat zwłoki podnosi świadczenie o 5600 zł, do 12 600 zł brutto.
Te wyliczenia mają charakter ilustracyjny – opierają się na zastosowaniu modelowych wskaźników procentowych podanych przez ZUS do różnych poziomów wyjściowych świadczenia, a nie na osobnych, oficjalnych wyliczeniach dla wszystkich z tych wariantów. Rzeczywisty wzrost w indywidualnym przypadku zależy od własnej historii składkowej, wysokości zgromadzonego kapitału na koncie i subkoncie oraz aktualnej tablicy dalszego trwania życia w momencie faktycznego przejścia na emeryturę.
Sprawdzenie prognozy przed decyzją kosztuje jedno logowanie
ZUS wprost zaleca, by przed złożeniem wniosku o emeryturę sprawdzić prognozowaną wysokość świadczenia, zamiast decydować się na zakończenie aktywności zawodowej „od razu, bo się należy”. Najprostszym sposobem jest skorzystanie z kalkulatora emerytalnego dostępnego w serwisie eZUS lub aplikacji mZUS, ewentualnie rozmowa z doradcą emerytalnym w placówce ZUS – to pozwala zobaczyć nie hipotetyczny procent, tylko konkretną, wyliczoną na podstawie własnego konta kwotę, zarówno przy natychmiastowym przejściu na świadczenie, jak i przy odroczeniu go o rok, trzy czy pięć lat.
Statystyki pokazują, iż coraz więcej Polaków podejmuje już taką decyzję świadomie – średni wiek emerytów wciąż aktywnych zawodowo wynosi dziś 69 lat i 5 miesięcy dla mężczyzn oraz 66 lat i 6 miesięcy dla kobiet, a więc wyraźnie powyżej ustawowego progu uprawniającego do świadczenia. Dla kogoś, kto ma możliwość i zdrowie pozwalające na kontynuowanie pracy, rachunek wydaje się dziś jednoznaczny – każdy rok zwłoki to nie tylko bieżąca pensja zamiast emerytury, ale i realnie wyższe świadczenie wypłacane już do końca życia po jego ostatecznym uruchomieniu.

2 godzin temu










English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·