– Na podstawie urządzeń pokładowych i danych, które udało się uzyskać z tych urządzeń ustalono, iż w chwili ta prędkość przekraczała 20 km/h. Najbardziej prawdopodobną przyczyną zdarzenia była utrata orientacji przez pilota, która była spowodowana trudnymi warunkami atmosferycznymi w nocy – mówi Justyna rata – Mykietyn, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
Jak zaznacza, to tylko wstępne ustalenia śledczych, które zebrano tuż po katastrofie śmigłowca. Czynności te prowadzone przez kilkanaście godzin zostały zakończone dzisiaj nad ranem.
– Zdanych, którymi dysponujemy wynika, ze pilot posiadał wymagane dokumenty licencyjne i uprawnienia wymagane do lotów tego rodzaju. Ponadto ustalono, iż śmigłowiec nie był wyposażony w rejestratory parametrów lotu, czyli tzw. „czarną skrzynkę” – dodaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
Postępowanie związane z dogłębnym wyjaśnieniem okoliczności katastrofy potrwa wiele miesięcy. W najbliższy poniedziałek w zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok 30-letniego pilota, który sterował maszyną. Z kolei biegli szczegółowo będą badać zabezpieczony wrak śmigłowca. Prokuratura będzie również posiłkować się ustaleniami Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych.













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·