W pierwszej dużej operacji egzekwowania prawa imigracyjnego pod rządami administracji Donalda Trumpa, U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE) przeprowadziło ogólnokrajową akcję, która doprowadziła do ponad 460 zatrzymań, w tym również w stanie Illinois.
Operacja ICE, przeprowadzona między 21 a 22 stycznia, była wymierzona w osoby przebywające nielegalnie w USA, które posiadały kryminalne zarzuty lub wyroki. Zatrzymania dotyczyły osób oskarżonych o poważne przestępstwa, takie jak napaść seksualna, rozbój, napaść z użyciem siły oraz przestępstwa narkotykowe.
Zatrzymania miały miejsce w kilku stanach, w tym w Illinois, Utah, Kalifornii, Minnesocie, Nowym Jorku, Florydzie i Maryland.
Choć szczegóły dotyczące zatrzymań w Illinois nie zostały ujawnione, stan ten znalazł się wśród kluczowych obszarów objętych operacją. Illinois pozostaje jednym z ważniejszych punktów na mapie działań ICE ze względu na swoją rolę w zagadnieniach imigracyjnych.
Administracja Trumpa gwałtownie realizuje swoje obietnice dotyczące zaostrzenia polityki imigracyjnej. W ostatnim tygodniu prezydent podpisał serię rozporządzeń wykonawczych, które zwiększyły uprawnienia ICE. Jednym z kroków było zniesienie ograniczeń dotyczących przyspieszonych deportacji oraz wycofanie wytycznych z ery Bidena, które ograniczały miejsca prowadzenia działań przez ICE.
Według Toma Homana, pełnomocnika ds. granic w administracji Trumpa, głównym priorytetem operacji są osoby stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.
W ramach działań na rzecz ochrony granic Pentagon ogłosił wysłanie 1500 aktywnych żołnierzy na granicę z Meksykiem do końca miesiąca.
Operacja ICE budzi liczne kontrowersje, szczególnie w kontekście jej wpływu na społeczności imigrantów w USA oraz miasta sanktuaria, które chronią osoby nieposiadające legalnego statusu w kraju.