Na autostradzie A2 w powiecie żyrardowskim policjanci pracowali przy zderzeniu 5 pojazdów, gdy zobaczyli samochód jadący pod prąd. Po zatrzymaniu Fiata okazało się, iż za kierownicą siedzi 32-letni obywatel Ukrainy, który miał cofnięte uprawnienia oraz obowiązujący sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna został zatrzymany, a policjanci rozpoczęli wobec niego procedurę związaną z wydaleniem z Polski.
Fot. Warszawa w PigułceNajpierw zderzenie 5 pojazdów, chwilę później Fiat jadący pod prąd
Do zdarzenia doszło w czwartek 27 sierpnia na autostradzie A2 w powiecie żyrardowskim. Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Żyrardowie, zderzyło się tam 5 pojazdów, a jedna osoba została przetransportowana do szpitala. Na trasie pojawiły się utrudnienia, a funkcjonariusze żyrardowskiej drogówki prowadzili czynności związane z wypadkiem i zabezpieczali miejsce zdarzenia.
Właśnie podczas tych działań policjanci zauważyli Fiata poruszającego się w przeciwnym kierunku niż pozostałe samochody. Kierowca jechał pod prąd autostradą, mimo iż na trasie trwała już interwencja po poważnym zdarzeniu drogowym. Funkcjonariusze natychmiast zareagowali i zatrzymali samochód. Taki manewr na drodze szybkiego ruchu stwarza szczególne zagrożenie, bo kierowcy jadący prawidłowo mogą nie mieć czasu ani miejsca na reakcję.
Fot. Policja Żyrardów32-latek miał cofnięte uprawnienia i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów
Sprawdzenie kierującego w policyjnych systemach przyniosło kolejne ustalenia. Za kierownicą Fiata znajdował się 32-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna nie tylko nie powinien był wykonywać niebezpiecznego manewru na A2. Policjanci ustalili również, iż wcześniej cofnięto mu uprawnienia do kierowania pojazdami, a dodatkowo obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia.
To 2 odrębne okoliczności, z którymi Kodeks karny wiąże odpowiedzialność. Art. 180a przewiduje karę za prowadzenie pojazdu mechanicznego na drodze publicznej mimo decyzji adekwatnego organu o cofnięciu uprawnień. Za taki czyn grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo do 2 lat pozbawienia wolności. Jeszcze poważniej traktowane jest złamanie zakazu orzeczonego przez sąd. Zgodnie z art. 244 Kodeksu karnego niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest przestępstwem zagrożonym karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Przepisy przewidują również obowiązkowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych w razie skazania za prowadzenie mimo cofnięcia uprawnień oraz w przypadku skazania z art. 244, gdy czyn polegał właśnie na złamaniu sądowego zakazu prowadzenia. O tym, jaka odpowiedzialność zostanie ostatecznie przypisana zatrzymanemu z A2, zdecydują jednak organy prowadzące postępowanie i sąd. Policja w swoim komunikacie nie podała jeszcze informacji o przedstawionych zarzutach ani o rozstrzygnięciu sprawy karnej.
Policja rozpoczęła procedurę związaną z wydaleniem mężczyzny z Polski
Po zatrzymaniu 32-latka funkcjonariusze rozpoczęli również wobec niego procedurę związaną z wydaleniem z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Następnie mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej. Nie oznacza to jeszcze, iż został już wydalony z kraju. Policja poinformowała o rozpoczęciu procedury, a dalsze decyzje w sprawach pobytowych należą do adekwatnych organów Straży Granicznej.
W przypadku cudzoziemców przepisy ustawy o cudzoziemcach pozwalają w określonych okolicznościach wydać decyzję o zobowiązaniu do powrotu. Jedną z przesłanek uwzględnianych w takich postępowaniach może być zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, ale każda sprawa wymaga indywidualnej oceny. Decyzję w pierwszej instancji wydaje adekwatny komendant oddziału lub placówki Straży Granicznej. Może ona wiązać się także z zakazem ponownego wjazdu do Polski oraz innych państw obszaru Schengen przez wskazany okres.
Jazda pod prąd na autostradzie może skończyć się tragedią w kilka sekund
Autostrada jest środowiskiem, w którym kierowcy poruszają się z dużymi prędkościami i zakładają, iż wszystkie pojazdy na ich jezdni jadą w tym samym kierunku. Samochód nadjeżdżający z przeciwka pojawia się więc w sytuacji, której kierowca jadący prawidłowo praktycznie nie powinien się spodziewać. Przy prędkościach autostradowych odległość dzieląca 2 pojazdy zmniejsza się niezwykle szybko, a czas na hamowanie lub zmianę pasa może być minimalny.
W tym przypadku sytuacja była dodatkowo niebezpieczna, bo na A2 występowały już utrudnienia po zderzeniu kilku samochodów. W rejonie wypadku znajdowali się policjanci, uczestnicy zdarzenia i inne osoby związane z prowadzonymi czynnościami. Policjanci z Żyrardowa podkreślają, iż kierowcy nie powinni próbować omijać zatorów poprzez jazdę pod prąd, poboczem ani pasem awaryjnym. Takie zachowanie może spowodować następny wypadek, jeszcze zanim służby zakończą działania przy pierwszym zdarzeniu.
A2 łączy Warszawę z zachodnim Mazowszem. Utrudnienia gwałtownie tworzą długie zatory
Odcinek autostrady A2 przebiegający przez powiat żyrardowski jest jednym z najważniejszych połączeń drogowych między Warszawą a zachodnią częścią Mazowsza i dalej w kierunku Łodzi oraz zachodniej Polski. Każde poważniejsze zdarzenie na trasie może więc gwałtownie przełożyć się na duże utrudnienia, szczególnie w godzinach wzmożonego ruchu oraz podczas powrotów z wakacji. Kierowcy próbują wtedy szukać objazdów, ale na samej autostradzie możliwości bezpiecznej zmiany trasy są ograniczone.
Jeżeli policja lub zarządca drogi wstrzymuje ruch, kierowca powinien pozostać na adekwatnym pasie i stosować się do poleceń służb. Próba samodzielnego zawracania na jezdni, cofania do wcześniejszego węzła albo jazdy pasem awaryjnym może nie tylko skończyć się odpowiedzialnością prawną, ale przede wszystkim stworzyć zagrożenie dla innych osób. Właśnie dlatego policyjny apel po zdarzeniu pod Żyrardowem dotyczy nie tylko samego zatrzymanego 32-latka, ale wszystkich kierowców stojących w korku po wypadku.

1 godzina temu
















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·