Od 1 września 2026 roku część pracujących emerytów i rencistów będzie musiała uważniej pilnować swoich zarobków. ZUS właśnie ogłosił nowe limity przychodów – oba będą niższe niż przez ostatnie 3 miesiące. Przekroczenie pierwszego oznacza zmniejszenie świadczenia, a po przekroczeniu drugiego jego wypłata może zostać całkowicie zawieszona. Nie ma łudzić się, iż ZUS tego nie zauważy. Świadczenia są sprawdzane
Starszy mężczyzna czyta list z ZUS. | Ilustracja poglądowa wygenerowana przy użyciu AI.Od września można zarobić mniej. ZUS podał nowe kwoty
Zmiana zacznie obowiązywać dokładnie 1 września i potrwa do końca listopada. Nowy niższy próg wyniesie 6463,20 zł brutto miesięcznie. Jest to 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za II kwartał 2026 roku.
Jeszcze od czerwca próg ten wynosił 6694,10 zł. Oznacza to spadek aż o 230,90 zł. Osoba, która przez ostatnie miesiące mieściła się tuż pod dotychczasową granicą, od września może więc nagle znaleźć się ponad limitem, chociaż jej wynagrodzenie wcale się nie zmieniło.
Drugi próg spada z 12 431,80 zł do 12 003,10 zł brutto. To 130 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Tutaj różnica wynosi już 428,70 zł miesięcznie.
Te dwie kwoty mają zupełnie inne znaczenie. Zarobki do 6463,20 zł nie wpływają na wysokość objętego limitami świadczenia. Po przekroczeniu tej kwoty, ale przed dojściem do 12 003,10 zł, ZUS może je zmniejszyć. Przekroczenie wyższej granicy oznacza natomiast zawieszenie wypłaty.
Podstawą jest art. 104 ustawy z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. ZUS opublikował nowe wartości 20 sierpnia 2026 roku, po ogłoszeniu przez GUS przeciętnego wynagrodzenia za II kwartał.
Nie chodzi o wszystkich emerytów. Osoby po 60. i 65. roku życia najczęściej mogą zarabiać bez limitu
Tu pojawia się najważniejsze zastrzeżenie. Nowe progi nie dotyczą wszystkich pracujących seniorów. ZUS wskazuje wprost, iż osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny, mogą co do zasady dorabiać bez ograniczeń. W Polsce wynosi on 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
Limity są szczególnie ważne dla osób pobierających wcześniejsze emerytury, które nie osiągnęły jeszcze powszechnego wieku emerytalnego, oraz dla części rencistów. Zasady dotyczą także m.in. osób pobierających emerytury pomostowe. Czy każdy senior zatrudniony na umowę o pracę albo zlecenie musi pilnować granicy 6463,20 zł? Nie. Z najnowszych danych ZUS wynika, iż w grudniu 2025 roku pracowało 879,5 tys. emerytów. W ciągu 10 lat ich liczba wzrosła o 52,9 proc. Jednocześnie aż 96,8 proc. pracujących emerytów stanowiły osoby, które osiągnęły już wiek 60 lub 65 lat. Zdecydowana większość tej grupy nie jest więc objęta kwartalnymi limitami dorabiania.
Przekroczenie 6463,20 zł nie oznacza utraty całej emerytury
Pierwszy próg działa inaczej niż drugi. o ile miesięczny przychód przekroczy 6463,20 zł brutto, ale nie będzie wyższy niż 12 003,10 zł, świadczenie zostanie zmniejszone o kwotę przekroczenia. Ustawodawca określił jednak maksymalne kwoty takiego zmniejszenia.
Od 1 marca 2026 roku maksymalnie można pomniejszyć emeryturę lub rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy o 989,41 zł miesięcznie. W przypadku renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy maksymalne zmniejszenie wynosi 742,10 zł, a w przypadku renty rodzinnej przysługującej jednej osobie – 841,05 zł.
Przykład jest prosty. o ile wcześniejszy emeryt objęty limitami osiągnie we wrześniu 6763,20 zł przychodu, przekroczy niższą granicę o 300 zł. Jego świadczenie może zostać zmniejszone właśnie o tę kwotę.
Znacznie poważniejsza sytuacja zaczyna się po przekroczeniu 12 003,10 zł brutto. Zgodnie z zasadami ZUS wypłata emerytury lub renty objętej ograniczeniami zostaje wtedy zawieszona.
ZUS rozlicza dochody pracujących świadczeniobiorców. Błąd może wyjść później
Oficjalne komunikaty ZUS nie zapowiadają masowych kontroli, ale wiadomo, iż świadczenia są na bieżąco monitorowane i nie ma co się łudzić, iż ZUS nie zauważy przekroczenia. choćby o ile komuś się uda, ZUS wezwie potem do zwrotu nadpłaconego świadczenia.
Wrzesień przynosi zmianę progów, a mechanizm sprawdzania przychodów działa już od dawna. Osoba pobierająca wcześniejszą emeryturę lub rentę objętą limitami ma obowiązek poinformować ZUS o podjęciu działalności zarobkowej oraz przewidywanej wysokości przychodów. Potem dochodzi jeszcze rozliczenie roczne.
Do końca lutego trzeba dostarczyć ZUS informację o przychodach osiągniętych w poprzednim roku. W przypadku pracownika podstawą jest zaświadczenie od pracodawcy, w przypadku zleceniobiorcy dokument od płatnika składek, a osoba prowadząca działalność gospodarczą składa odpowiednie oświadczenie.
ZUS wykorzystuje te dane do sprawdzenia, czy świadczenie było wypłacane w prawidłowej wysokości. Może przy tym zastosować rozliczenie miesięczne albo roczne – w zależności od sytuacji świadczeniobiorcy.
To właśnie na tym etapie może się okazać, iż wcześniejszy emeryt lub rencista przekraczał dopuszczalne wartości i przez kilka miesięcy otrzymywał z ZUS więcej, niż powinien. Wtedy sprawa nie kończy się wyłącznie zmianą wysokości kolejnego przelewu.
ZUS może zażądać zwrotu świadczeń choćby za 3 lata
ZUS w swoich informacjach dla pracujących emerytów i rencistów zwraca uwagę na bardzo istotną różnicę. o ile świadczeniobiorca osiągał przychody i poinformował o nich ZUS, ewentualny zwrot nienależnie pobranych świadczeń związanych z przychodem może dotyczyć ostatniego roku.
Gorzej, gdy osoba pobierająca świadczenie w ogóle nie zgłosi osiąganego przychodu. ZUS informuje, iż wtedy może żądać zwrotu nienależnie pobranych świadczeń choćby za 3 lata wstecz.
Ma to podstawę w art. 138 ustawy emerytalnej. Przepis mówi wprost o obowiązku zwrotu nienależnie pobranych świadczeń. Osobne zasady dotyczą właśnie świadczeń, które okazały się nienależne w związku z osiąganiem przychodów wpływających na wysokość emerytury lub renty.
Nie każdy błąd w dokumentach oznacza jednak automatyczne żądanie zwrotu pieniędzy za 3 lata. Znaczenie ma to, czy ZUS został poinformowany o uzyskiwaniu przychodu oraz za jaki okres faktycznie doszło do wypłaty świadczenia w zbyt dużej wysokości. Po sprawdzeniu dokumentów ZUS wydaje w tej sprawie decyzję, od której można się odwołać do sądu.
W Warszawie obowiązują dokładnie te same progi. Problem może dotyczyć także osób z wysokimi pensjami
Zmiana obejmie również Warszawę i całe Mazowsze. Limity nie zależą od województwa ani przeciętnego wynagrodzenia w danym mieście. Wcześniejszy emeryt zatrudniony na Mokotowie, Woli czy w Śródmieściu ma dokładnie taką samą granicę przychodu jak osoba pracująca w mniejszej miejscowości.
Warszawski rynek pracy powoduje jednak, iż szczególnego znaczenia nabiera wyższy limit. Pensja przekraczająca 12 tys. zł brutto nie jest w stolicy zjawiskiem egzotycznym, zwłaszcza w przypadku specjalistów, menedżerów czy osób, które po odejściu ze służby lub wcześniejszym zakończeniu kariery przez cały czas wykonują wysoko wynagradzaną pracę.
Jeżeli taka osoba pobiera świadczenie objęte ograniczeniami i nie osiągnęła jeszcze wieku pozwalającego dorabiać bez limitu, 12 003,10 zł staje się od września kwotą, której trzeba bardzo pilnować.
Tak samo będzie w przypadku dodatkowej pracy wykonywanej obok podstawowego zatrudnienia. Przy ustalaniu przychodu nie zawsze można patrzeć wyłącznie na jedną pensję. W określonych przypadkach znaczenie ma łączny przychód z kilku źródeł, np. zatrudnienia i działalności gospodarczej.
Najłatwiej wpaść w limit wtedy, gdy pensja jest blisko granicy
Największą uwagę powinny teraz zwrócić osoby, które zarabiają mniej więcej od 6400 do 6700 zł brutto albo znajdują się w okolicy 12 tys. zł. Jeszcze w sierpniu część z nich mieści się w obowiązujących progach, a od września może je przekroczyć bez jakiejkolwiek podwyżki wynagrodzenia.
Znaczenie mogą mieć również premie, dodatkowe wypłaty oraz przychody uzyskiwane z więcej niż jednego tytułu. Dla rozliczenia istotny jest przychód uwzględniany zgodnie z zasadami ZUS, dlatego osoba znajdująca się bardzo blisko granicy powinna sprawdzić nie tylko stałą pensję zapisaną w umowie.
Wrześniowa zmiana jest efektem spadku przeciętnego wynagrodzenia, od którego ustawowo wyliczane są oba progi. Nie jest więc karą dla pracujących emerytów ani nowym podatkiem. Limity są aktualizowane co 3 miesiące i mogą zarówno rosnąć, jak i spadać.
Co sprawdzić przed wypłatą wynagrodzenia we wrześniu?
Najpierw trzeba ustalić, czy dana emerytura lub renta w ogóle podlega ograniczeniom. Osoba, która ukończyła 60 lat w przypadku kobiety albo 65 lat w przypadku mężczyzny i pobiera zwykłą emeryturę, co do zasady nie musi pilnować kwartalnych limitów dorabiania.
- osoby objęte limitami powinny zapamiętać nowe kwoty: 6463,20 zł i 12 003,10 zł brutto,
- przy zarobkach bliskich pierwszemu progowi trzeba sprawdzić, czy we wrześniu nie pojawi się premia lub inna dodatkowa wypłata,
- przy kilku źródłach przychodu trzeba upewnić się, które z nich ZUS uwzględnia przy rozliczeniu świadczenia,
- dokumentów od pracodawcy lub zleceniodawcy nie należy odkładać, bo są potrzebne do późniejszego rozliczneia z ZUS,
- jeżeli zmieniła się wysokość przychodu albo pojawiło się nowe źródło zarobków, lepiej zgłosić tę sytuację do ZUS zamiast czekać na roczne rozliczenie.
Nowe progi zaczną działać 1 września 2026 roku. Nie oznacza to masowego odbierania emerytur. Dla części wcześniejszych emerytów i rencistów różnica kilkuset złotych w wysokości miesięcznego wynagrodzenia może jednak zdecydować o tym, czy ZUS wypłaci całe świadczenie, pomniejszy je, czy w danym okresie zawiesi wypłatę.

1 godzina temu









English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·