Policja miała chronić Annę i jej dzieci. "Wszyscy myślą, iż mam mamę morderczynię"

2 godzin temu
Gdy Annę została objęta programem ochrony świadków, to nie tylko nie dostała pomocy, ale straciła świadczenia na dzieci. Musiała je utrzymać ze skromnej renty. - Na ostatnie święta nie mieliśmy nic - mówi.
Idź do oryginalnego materiału