Sąsiedzi w szoku po tragedii w Ustce. "Ratownicy też chyba będą musieli do psychologa się udać"

2 godzin temu
Zdjęcie: Major SOP zamienia rodzinny wieczór w tragedię. Mieszkańcy Ustka w szoku


Dramat rozegrał się podczas spokojnego wieczoru rodzinnego. 44-letni major Służby Ochrony Państwa zaatakował swoich najbliższych. Zginęła jego 4-letnia córka, a pozostali członkowie rodziny zostali poważnie ranni. Z relacji sąsiadów wynika, iż Piotr K. uchodził za spokojnego człowieka, a jego rodzina była postrzegana jako wzorowa. "Najwyraźniej coś musiał przeżyć i miał to w sobie. Bo tak normalny człowiek był, normalna rodzina, coś musiało w nim pęknąć, naprawdę musiał coś przeżyć, iż to wyszło po jakimś czasie. jeżeli służył w Afganistanie, Iraku, to też może miał coś, co trzymał w sobie" — powiedział w rozmowie z "Interwencją" pan Jan, sąsiad teściów mężczyzny.
Idź do oryginalnego materiału