Pokojowy protest wymknął się spod kontroli. Interweniowała policja [ZDJĘCIA]

2 godzin temu

Protest na placu Wolności

Zgromadzenie rozpoczęło się o godz. 13:00. Na placu Wolności pojawili się mieszkańcy z polskimi flagami, a także przedstawiciele Konfederacji. Manifestację rozpoczęto minutą ciszy poświęconą pamięci 41-letniego mieszkańca Kutna.

Wśród wykrzykiwanych haseł pojawiały się m.in. „Stop masowej imigracji”, „Polak w Polsce gospodarzem” oraz „Nie dla paktu migracyjnego”. Uczestnicy skandowali również hasła dotyczące polityki migracyjnej i bezpieczeństwa.

Jednym z przemawiających był Kamil Mroczek.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/bron-z-czasow-ii-wojny-swiatowej-wyjatkowa-wystawa-w-parku-wiosny-ludow-zdjecia/Ze8oPcUZmdC8hOp736fw

– Zebrało się nas tu kilkaset, bo chcemy, aby w Kutnie każdy Polak mógł czuć się bezpiecznie. To nasze miasto i nasz kraj – mówił. – Polska to jest nasz dom, a my jesteśmy gospodarzem, dlatego nie zgadzamy się na ciągły napływ imigrantów, nie zgadzamy się na pakt migracyjny, nie zgadzamy się, aby mieszkańcy naszych miast nie czuli się bezpiecznie.

Organizatorzy protestu przedstawiali stanowisko, zgodnie z którym masowe migracje wpływają negatywnie na bezpieczeństwo, a kontrole na granicy są niewystarczające. Wcześniej zapowiadali, iż manifestacja ma być pokojowym wyrazem sprzeciwu wobec obecnej polityki migracyjnej.

Tragiczne zdarzenie przy Podrzecznej

Pzrypominamy, iż jednym z powodów organizacji protestu było zdarzenie z 4 września przy ul. Podrzecznej. Tego wieczoru doszło do szarpaniny pomiędzy mężczyznami. 41-letni mieszkaniec Kutna doznał ciężkich obrażeń głowy i został przewieziony do szpitala w Łodzi. Policjanci zatrzymali 29-letniego obywatela Gruzji podejrzewanego o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące.

14 września pojawiła się informacja o śmierci 41-latka. Prokuratura zapowiedziała zmianę kwalifikacji prawnej czynu w związku ze zgonem pokrzywdzonego.

Po zakończeniu pikiety ruszyli ulicami

Po zakończeniu stacjonarnej części protestu i odśpiewaniu hymnu część uczestników zdecydowała się na spontaniczy przemarsz ulicami Kutna.

Z placu Wolności protestujący przeszli ul. Królewską w kierunku placu Piłsudskiego. Następnie wrócili w stronę placu Wolności, przechodząc m.in. w rejonie poczty, a później pojawili się na ul. Barlickiego.

Marsz okresowo utrudniał ruch samochodów. Kierowcy musieli zatrzymywać się, zjeżdżać z trasy lub zawracać. Na miejscu pojawili się policjanci, którzy próbowali uspokoić sytuację i przekonać uczestników do kontynuowania przemarszu chodnikiem.

W pewnym momencie funkcjonariusze zatrzymali na krótko mężczyznę idącego z megafonem. Część protestujących nie chciała wówczas zejść z jezdni, przez co ruch przez cały czas był wstrzymywany.

Ostatecznie sytuację udało się opanować. Uczestnicy, w asyście policji, wrócili na ul. Królewską, a następnie dotarli na plac Wolności. Po pewnym czasie zgromadzenie zakończyło się i protestujący zaczęli się rozchodzić.

Na ten moment nie ma potwierdzonych informacji, czy w związku z przebiegiem przemarszu doszło do zatrzymań lub nałożenia mandatów.

Do sprawy będziemy wracać.

Idź do oryginalnego materiału