Podczas prac ziemnych znaleziono niewybuch. Interweniowali policjanci i saperzy

2 godzin temu
Zdjęcie: ziemnych


To jedna z bardziej niebezpiecznych sytuacji, gdy podczas prac ziemnych łyżka koparki uderza w skrywany w ziemi stalowy przedmiot.

Choć od zakończenia II wojny światowej minęło już ponad osiemdziesiąt lat, ziemia na Dolnym Śląsku wciąż skrywa niebezpieczne pozostałości po działaniach wojennych. Każdego dnia odnajdywane są tu pociski artyleryjskie, granaty, moździerze, miny oraz inna amunicja. Do odkryć niewybuchów i niewypałów dochodzi podczas budowy domów, remontów dróg, prac melioracyjnych, wykopów pod instalacje, zwykłych prac rolniczych czy spaceru przez las. Każde takie znalezisko wymaga natychmiastowej reakcji służb, ponieważ choćby silnie skorodowana amunicja może zachować swoje adekwatności wybuchowe.

Właśnie dlatego każde zgłoszenie dotyczące podejrzanego przedmiotu traktowane jest przez policję z najwyższą powagą. Funkcjonariusze zabezpieczają miejsce, uniemożliwiają dostęp osobom postronnym i wzywają wojskowy patrol saperski.

Do jednej z takich interwencji doszło we wtorek, 28 lipca, w miejscowości Kotliska. Około godziny 19.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim został powiadomiony o przedmiocie ujawnionym podczas prac ziemnych.

– Na miejsce niezwłocznie skierowano patrol Policji oraz funkcjonariusza posiadającego specjalistyczne przeszkolenie w zakresie rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Policjant potwierdził, iż znaleziony przedmiot to pocisk artyleryjski pochodzący najprawdopodobniej z okresu II wojny światowej. – wspomina młodszy aspirant Olga Łukaszewicz oficer prasowa KPP w Lwówku Śląskim.

Policjanci natychmiast zabezpieczyli miejsce znaleziska i przez wiele godzin pilnowali terenu. Dopiero w środę, 29 lipca, na miejsce przybył patrol saperski z jednostki wojskowej w Bolesławcu. Żołnierze podjęli pocisk, który zostanie następnie zneutralizowany.

– Przypominamy, iż w przypadku znalezienia przedmiotu przypominającego niewybuch lub niewypał nie wolno go dotykać, przenosić ani podejmować prób samodzielnego zabezpieczenia. Należy oddalić się na bezpieczną odległość, ostrzec inne osoby i niezwłocznie powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. – podkreśla policjantka.

Idź do oryginalnego materiału