Wrocławski sąd zdecydował w środę o trzymiesięcznym areszcie dla 45-letniego Adama C., podejrzanego o udział w brutalnym pobiciu pary obywateli Ukrainy. Mężczyzna będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Na trzy miesiące do aresztu trafi również drugi podejrzany w tej sprawie, 27-letni Tomasz M.
Pobicie Ukraińców we Wrocławiu. Jest tymczasowy areszt dla podejrzanych

W środę Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Adama C. We wtorek wrocławska prokuratura postawiła mu zarzuty pobicia oraz stosowania przemocy z powodu przynależności narodowej.
Śledczy zakwalifikowali ten czyn jako występek o charakterze chuligańskim. Adam C. usłyszał dodatkowo zarzut popełnienia przestępstwa w warunkach recydywy. Grozi mu do 7,5 roku więzienia.
Pobicie ukraińskiej pary we Wrocławiu. Podejrzani tymczasowo aresztowani
Prokurator Beata Łęcka w rozmowie z dziennikarzami powiedziała, iż sąd "w pełni podzielił argumentację prokuratury zawartą we wniosku o tymczasowe aresztowanie". - Podejrzany Adam C. odmówił składania wyjaśnień w tej sprawie zarówno w prokuraturze, jak i na sali sądowej - dodała.
Pytana o szczegóły wydarzeń z niedzieli, prokurator powiedziała, iż zajście trwało kilka minut. - Zaczęło się w sklepie, a zakończyło poza nim. Wszystkie te osoby przemieszczały się. Film, który pojawił się w internecie, to ostatnia część tego zdarzenia. Policja i prokuratura zabezpieczyły nagrania z monitoringu sklepowego i będziemy mieli możliwość chronologicznego ustalenia, jaki był przebieg zdarzenia - powiedziała prokurator Łęcka.
Obrońca Adama C., adwokat Mateusz Królikiewicz, podkreślił, iż jego klient nie przyznaje się do zarzutów. - To była sprzeczka niemotywowana kwestiami narodowościowymi - powiedział mecenas.
W środę wrocławski sąd zastosował areszt także wobec 27-letniego Tomasza M. Mężczyzna jest podejrzany o pobicie i stosowanie przemocy z powodu przynależności narodowej. Grozi mu 5 lat więzienia.
ZOBACZ: Pobicie ukraińskiej pary we Wrocławiu. Jest ruch prokuratury
Podczas przesłuchania podejrzani nie przyznali się do zarzutów. Tomasz M. złożył wyjaśnienia, a Adam C. odmówił ich składania - przekazał wcześniej PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Jakub Dłubacz.
Orzeczenia sądu w sprawie zastosowania aresztów są nieprawomocne.
Do zdarzenia doszło w niedzielę na ul. Okulickiego we Wrocławiu. Podkomisarz Aleksandra Freus, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, powiedziała, iż ofiarami pobicia są 20-latka oraz 21-letni mężczyzna, oboje narodowości ukraińskiej. Na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych widać, jak trzech mężczyzn brutalnie bije Ukraińca oraz jego partnerkę, która próbuje go bronić przed agresorami.
Podejrzewani o to przestępstwo Tomasz M. i Adam C. zostali zatrzymani w poniedziałek wieczorem. Według "Gazety Wyborczej" Adam C., ps. Cycu, to "gangster z więzienną przeszłością i bokser", związany z federacją Gromda organizującą walki na gołe pięści. Ten fakt potwierdził PAP również prok. Dłubacz.
Policja poszukuje trzeciego napastnika
Policja szuka jeszcze trzeciego ze sprawców napaści.
Moment pobicia został zarejestrowany na filmie, który opublikowano w mediach społecznościowych. Ranni kobieta i mężczyzna zostali przewiezieni do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego. Z opublikowanych zdjęć wynika, iż kobieta wymagała szycia rany ucha.
ZOBACZ: Brutalne pobicie 20-latka w centrum Warszawy. Jest w stanie krytycznym
- Początkiem agresji była sprzeczka w kolejce w sklepie, później mężczyźni zaatakowali obywatela Ukrainy na ulicy - powiedziała wcześniej podkomisarz Aleksandra Freus, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Dodała, iż w sprawie pojawia się motyw agresji na tle narodowościowym.


1 godzina temu








English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·