Kilkuset policjantów, georadary, psy tropiące i kilka dni przeszukań. Mundurowi właśnie poinformowali o zakończeniu czynności procesowych na działce w Lutoryżu pod Rzeszowem, gdzie odnaleziono ludzkie płody. Ujawnili szczegóły prac i dotychczasowe ustalenia. W komunikacie wspomnieli, iż "gleba, którą nawąchiwały psy, przesiąknięta była zapachem tkanek".