Alarm na dwóch lotniskach obsługujących Warszawę. We wtorek, 3 listopada, służby podjęły działania po otrzymaniu informacji o możliwych niebezpiecznych ładunkach na pokładach dwóch samolotów. W Modlinie wylądowała maszyna LOT-u przylatująca z Londynu, a na Lotnisku Chopina sprawdzany jest samolot linii SAS. Sytuacja w obu portach wygląda jednak inaczej.
Fot. mjr SG Krzysztof Grzech.Według informacji przekazanych redakcji, lotnisko Warszawa-Modlin zostało czasowo zamknięte po zgłoszeniu dotyczącym ładunku wybuchowego na pokładzie samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT. W tym samym czasie na Lotnisku Chopina prowadzone są czynności związane z drugim zgłoszeniem, dotyczącym niebezpiecznego ładunku w maszynie Scandinavian Airlines (SAS). Warszawski port działa, choć wprowadzono zmiany organizacyjne mające ograniczyć utrudnienia dla pozostałych pasażerów i przewoźników. Na razie nie ma potwierdzenia, iż w którymkolwiek z samolotów rzeczywiście znaleziono materiały wybuchowe.
Samolot LOT-u z Londynu w Modlinie. Lotnisko zostało zamknięte
Pierwsze zdarzenie dotyczy Lotniska Warszawa-Modlin w Nowym Dworze Mazowieckim. We wtorkowy poranek wylądował tam samolot LOT-u przylatujący z Londynu. Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, iż służby otrzymały zgłoszenie o możliwym ładunku wybuchowym znajdującym się na pokładzie maszyny. Uruchomiono działania związane z bezpieczeństwem, a port czasowo wstrzymał funkcjonowanie. Nie przekazano jeszcze, jak długo potrwają czynności ani kiedy możliwe będzie przywrócenie normalnych operacji lotniczych.
Sam fakt otrzymania informacji o bombie nie oznacza, iż zagrożenie zostało potwierdzone. W lotnictwie każde tego rodzaju zgłoszenie musi zostać potraktowane poważnie, niezależnie od tego, czy później okaże się prawdziwe. Służby mają obowiązek zweryfikować przekazaną informację i wykluczyć zagrożenie dla pasażerów, załogi oraz infrastruktury portu. Na tym etapie nie ma potwierdzonych danych o ewentualnym odnalezieniu podejrzanego przedmiotu, liczbie osób objętych działaniami ani o wynikach sprawdzenia maszyny.
Lotnisko Chopina: wylądował samolot SAS. Służby sprawdzają maszynę
Równolegle działania prowadzone są na Lotnisku Chopina w Warszawie. W stołecznym porcie wylądował samolot linii SAS, a obsługa lotniska otrzymała informację o możliwym niebezpiecznym ładunku na jego pokładzie. Maszyna została zatrzymana i jest sprawdzana przez odpowiednie służby. Potwierdził to w rozmowie z naszą redakcją Piotr Rudzki, rzecznik prasowy Polskich Portów Lotniczych. Z przekazanych informacji wynika, iż czynności przez cały czas realizowane są i do ich zakończenia nie można przesądzać o charakterze zgłoszonego zagrożenia.
W przeciwieństwie do Modlina, Lotnisko Chopina nie zostało zamknięte. Port przez cały czas funkcjonuje, ale jego służby wprowadziły zmiany operacyjne, których celem jest ograniczenie utrudnień w obsłudze innych rejsów. Oznacza to, iż działania przy jednym samolocie nie muszą automatycznie oznaczać wstrzymania całego ruchu lotniczego. Decyzje dotyczące poszczególnych operacji zależą od aktualnej sytuacji i poleceń służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Pasażerowie powinni jednak liczyć się z tym, iż rozkład niektórych lotów może ulec zmianie.
Dwa zgłoszenia tego samego dnia. Nie wiadomo, czy są powiązane
To nietypowa sytuacja: niemal jednocześnie dwa porty lotnicze obsługujące Warszawę prowadzą działania dotyczące możliwych niebezpiecznych ładunków w samolotach. W jednym przypadku chodzi o maszynę LOT-u przylatującą z Londynu i czasowe zamknięcie lotniska w Modlinie, w drugim o samolot SAS sprawdzany na Lotnisku Chopina. Nie ma w tej chwili potwierdzenia, iż oba zgłoszenia są ze sobą powiązane. Nie wiadomo także, czy informacje o zagrożeniu pochodziły z tego samego źródła ani czy miały podobny charakter.
W tej sytuacji szczególnie ważne jest rozróżnienie informacji o możliwym zagrożeniu od stwierdzenia, iż na pokładzie rzeczywiście znajdował się ładunek wybuchowy. Alarm uruchamia procedury bezpieczeństwa, ale dopiero zakończone czynności służb mogą dać odpowiedź, czy zgłoszenie było uzasadnione. Nie ma również podstaw, aby bez dalszych ustaleń łączyć te dwa zdarzenia z innymi wydarzeniami dotyczącymi bezpieczeństwa w Polsce. O wynikach kontroli, ewentualnym wznowieniu pracy lotniska w Modlinie i dalszych decyzjach dotyczących samolotu SAS powinny poinformować adekwatne służby oraz zarządzający portami.
Pasażerowie muszą sprawdzać status lotów. Sytuacja może się zmieniać
Osoby mające we wtorek zaplanowane wyloty lub przyloty do Modlina powinny przede wszystkim sprawdzać komunikaty lotniska i przewoźników. Czasowe zamknięcie portu może prowadzić do opóźnień, zmian godzin operacji lub przekierowań, ale na razie nie ma potwierdzonej listy lotów objętych takimi decyzjami. Podróżni korzystający z Lotniska Chopina również powinni kontrolować status swojego połączenia, mimo iż port pozostaje otwarty. Wprowadzane zmiany operacyjne mogą wpływać na organizację obsługi, a sytuacja przy sprawdzanym samolocie może zmieniać się w trakcie prowadzonych czynności.
Przed wyjazdem na lotnisko najlepiej sprawdzić aktualny status rejsu bezpośrednio u linii lotniczej i w oficjalnej tablicy odlotów lub przylotów. Samodzielna decyzja o rezygnacji z podróży tylko na podstawie pierwszych doniesień może skomplikować późniejsze rozliczenie biletu. jeżeli przewoźnik poinformuje o opóźnieniu, odwołaniu lub zmianie lotniska, należy zachować wiadomości i potwierdzenia, ponieważ będą przydatne przy ustalaniu prawa do dalszej podróży i opieki. W przypadku poleceń wydawanych na miejscu przez obsługę portu albo służby bezpieczeństwa trzeba bezwzględnie się do nich zastosować.
Stan informacji na wtorek, 3 listopada 2026 roku, przed południem. Działania służb na Lotnisku Chopina trwają. Według informacji przekazanych redakcji port w Modlinie został czasowo zamknięty. Nie ma jeszcze potwierdzenia znalezienia materiałów wybuchowych w którejkolwiek z maszyn. Informacje o zakończeniu kontroli i dalszych utrudnieniach wymagają aktualizacji po kolejnych komunikatach.

2 godzin temu














English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·