Paliwowi oszuści w rękach policji! Wydali 170 tysięcy złotych płacąc niemiecką kartą

4 dni temu

Przez kilka miesięcy tankowali samochody na cudzy rachunek, wykorzystując kartę płatniczą należącą do niemieckiej firmy. Gdy w końcu sprawa wyszła na jaw, tarnogórscy kryminalni ruszyli do akcji – cała czwórka paliwowych oszustów wpadła w ręce policji i właśnie usłyszała zarzuty.

43-latek, jego partnerka oraz dwóch znajomych wydali ponad 170 tysięcy złotych na paliwo, podróżując po całym Śląsku. Ich beztroska skończyła się, gdy do sprawy wkroczyli śledczy. Teraz cała grupa stanie przed sądem – grozi im choćby do 10 lat więzienia!

Przestępczy proceder trwał miesiącami

Cała sprawa zaczęła się od zuchwałej kradzieży, gdy 43-letni mieszkaniec Tarnowskich Gór nie oddał firmowej karty płatniczej po zakończeniu pracy w Niemczech. Zamiast zwrócić ją właścicielowi, postanowił tankować swój samochód za cudze pieniądze.

Wkrótce do oszustwa dołączyła jego 32-letnia partnerka, która udostępniła kartę kolejnym osobom. Tak powstała paliwowa szajka, która niemal bezkarnie korzystała z cudzej karty na stacjach benzynowych w całym regionie.

Śledztwo doprowadziło ich prosto za kraty

Policjanci o nieautoryzowanych transakcjach dowiedzieli się w czerwcu 2024 roku, gdy niemiecki pracodawca zorientował się, iż jego karta płatnicza przez cały czas jest używana, choć już dawno powinna być zablokowana.

Śledczy z Tarnowskich Gór rozpoczęli dochodzenie i krok po kroku ustalili, kto i gdzie dokonywał podejrzanych transakcji. Dowody były niepodważalne – czwórka oszustów usłyszała zarzuty i przyznała się do winy.

Teraz cała grupa czeka na wyrok. Za kradzież z włamaniem grozi im choćby 10 lat za kratami.

Źródło: KWP w Katowicach

Idź do oryginalnego materiału