Zabytkowy pałac w Niechanowie, który od 1994 roku służył jako Ośrodek Szkolenia i Wychowania OHP, a od 2024 roku stoi pusty, padł łupem złodziei. Do włamania doszło w ostatnich dniach. Sprawcy wyważyli boczne drzwi, ukradli sprzęty kuchenne, porozrzucali chemię i papiery, a na koniec – w jednym z pomieszczeń – urządzili sobie imprezę.
Obiekt, który przez dekady tętnił życiem, dziś jest cieniem dawnej świetności. I choć oficjalnie miał być tylko remontowany – nikt go nie pilnuje, a z każdym miesiącem niszczeje coraz bardziej.
Włamanie – co się wydarzyło?
Jak ustaliliśmy, sprawcy dostali się do środka przez wyważone boczne drzwi. Wewnątrz zostawili po sobie kompletny rozgardiasz. Porozwalana chemia, porozrzucane papiery, zdewastowane wyposażenie. Skradziono sprzęty kuchenne – najprawdopodobniej wartościowe urządzenia, które jeszcze znajdowały się w budynku po całkiem niedawnych czasach świetności placówki.
Na miejscu pojawili się policjanci oraz przedstawiciele konserwatora zabytków. Oszacowano straty, sporządzono dokumentację. Śledztwo w tej sprawie trwa.
Byli z kuratorem zabytków oszacować straty. Drzwi boczne rozwalone, chemia i papier porozwalane, jakieś sprzęty kuchenne zabrali, a na końcu w tych bocznych, gdzie ludzi wynajmowali, zrobiło sobie imprezę – relacjonuje nasz informator.
Pałac – historia upadku
Pałac w Niechanowie przez lata był dumą gminy. Od 1994 roku pełnił funkcję ośrodka wychowawczego dla młodzieży z trudnych środowisk. Działały tam OHP, Niepubliczna Szkoła Podstawowa i Branżowa Szkoła I stopnia. Młodzież zdobywała zawody, uczyła się życia, miała szansę na lepszą przyszłość.
W 2024 roku wszystko runęło. Decyzja o zawieszeniu działalności OHP zapadła nagle – zaledwie dwa tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego. Oficjalnym powodem miał być remont dachu i internatu. Wiele osób uznało to za przykrywkę dla planowanej sprzedaży obiektu.
Mimo wcześniejszych pozytywnych zmian wprowadzonych przez ówczesną kierownik, Grażynę Kozanecką, placówkę zamknięto. Pracownicy stracili pracę, uczniowie zostali rozproszeni po innych ośrodkach. Lokatorzy sąsiedniego budynku otrzymali wypowiedzenia – czynsz wzrósł o 150%.
Od tego czasu pałac stoi pusty. Niszczeje. Okna są zabite płytami OSB. Na ścianach pojawiły się wulgarne napisy. A teraz – włamanie.
Kto odpowiada za pałac?
Władze gminy Niechanowo od lat apelują o ratowanie zabytku. Poseł Tadeusz Tomaszewski, który przed laty inicjował powstanie OHP w pałacu, interweniował w Komendzie Głównej OHP. Bez skutku. Wiele osób zarzuca mu wręcz brak działania w tej sprawie z powodu politycznego kontekstu całej sprawy likwidacji placówki.
Choć Komenda Główna OHP zaznaczyła, iż chodzi jedynie o czasowe zawieszenie działalności, sytuacja budzi poważne wątpliwości co do przyszłości ośrodka – pisał Tomaszewski w swoim wystąpieniu.
Na pisaniu jednak się skończyło. Mieszkańcy obawiają się, iż pałac podzieli los podobnych obiektów w Polsce – najpierw zawieszenie działalności, potem sprzedaż, a na końcu ruina.
Co dalej z pałacem?
Na razie śledczy ustalają, kto włamał się do budynku. Jednak dla mieszkańców Niechanowa pytanie o przyszłość pałacu pozostaje otwarte. Czy zabytkowy obiekt doczeka się remontu? Czy wróci do życia? A może czeka go powolna śmierć – i kolejne włamania, zniszczenia i ostateczna dewastacja?
Póki co – pałac stoi. I niszczeje. A ostatnie wydarzenia pokazują, iż czas działa na jego niekorzyść. I iż nikt nie ma pomysłu, jak go uratować.

2 dni temu















English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·