Ozolina (krótki metraż) / KlaudiaRogowicz

publixo.com 1 godzina temu

Ozolina


PLENER.ULICA.DZIEŃ
Miejski gwar toczy się po ulicy. Pojawia się głos NARRATORKI(13 lat)

Narratorka
Z offu
Nasze miasto, jak co dzień, budziło się do życia, ludzie szli na przystanek, wsiadali do autobusów, samochodów, jechali do pracy, do szkoły, wracali do swoich spraw. Żyli własnym życiem, zmartwieniami, radościami i smutkami. Wszystko było z pozoru normalne dopóki nie zjawiła się ona.

Widok OZOLINY (13 lat)
Pojawia się tytuł filmu






PLENER.SOCREALISTYCZNE OSIEDLE.DZIEŃ
Ozolina siedzi skupiona na ławeczce,

Narratorka
Z offu
Nazywała się Ozolina i to była jedyna rzecz, o której wiedzieliśmy, tak naprawdę nikt nie był pewien skąd przybyła i kim była. Pojawiła się tutaj pod koniec czerwca, kiedy większość z nas rozjeżdżała się na wakacje.

Pojawia się strzałka z kierunkami świata

Wracając do jej pochodzenia, jedni powiadali, iż przyszła ze wschodu, drudzy, iż z północy, koleżanki z klasy upierały się ,że z Południa.

Przejście do: PLENER.LAS.DZIEŃ
Ozolina chodzi po lesie.
Mawiano, iż pochodzi z lesistych krain i mieszka w szałasie,

Widok MĘŻCZYZNY ( 40 lat) i KOBIETY( 40 lat) w strojach leśników.

A jej rodzice to leśnicy.

PRZEJŚCIE DO: PLENER.BRZEG MORZE, DZIEŃ
Ozolina spaceruje brzegiem morza i zbiera muszle.

A może mieszkała na morzem i zbierała muszle, aż wiatr nie mniszył jej domu.

Ozolina zerka nerwowo w stronę lądu, bieg nie w stronę zniszczonego domu.

PRZEJSCIE DO: PLENER.SOCREALISTYCZNE OSIEDLE.DZIEŃ
Zbliżenie na twarz Ozoliny.

Mimo wymyślania coraz to bardziej zawiłych historii na jej temat, nie chciała uchylić ani rąbka tajemnicy, a my ciągle myśmy się ciągle zastanawiali i zastanawiali…

PRZEJŚCIE DO: PLENER.SZKOLNE BOISKO.DZIEŃ
Narratorka i GRUPKA MŁODZIEŻY (13 lat) siedzi w pobliżu boiska.

Chłopak 1
Co? Może ona z Marsa przyleciała?

Chłopak 2
Ej, weź, opanuj się i nie gadaj głupot!
Dziewczyna 1
Mama mówiła, iż ta dziewczyna mieszkała w jakiejś ruderze i wyeksmitowali ich za niepłacenie czynszu.

Chłopak 2
Ostro!

Dziewczyna 2
Od brata słyszałam, iż to córka jakiejś znanej aktorki!

Chłopak 1
Może nam jeszcze autografy załatwi?

Chłopak 2
A tak na serio, to ponoć jej ojciec jest malarzem/

Dziewczyna 2
Chyba pokojowym!

Narratorka
W ogóle to mnie denerwuje ta cała jałowa dyskusja wokół tej dziewczyny! Jak jesteście tacy ciekawi, to sobie z nia pogadajcie!

Wszyscy patrzą na nią krzywo

Czy powiedziałam cos niestosownego?!

Narratorka jest zmieszana ich spojrzeniami, po chwili reszta grupy się oddala, zostawiając ją samą.

WNĘTRZE.MIESZKANIE OZOLINY.DZIEŃ
Ozolina i jej OJCIEC (40 lat) siedzą przy stole, naprzeciw siebie, jedzą obiad.

Narratorka
Z offu
Wiedzieliśmy jedno, Ozolina mieszkała z nieco ociężałym umysłowo ojcem.

Widok mężczyzny pracującego w warsztacie

Pracował w warsztacie samochodowym…

Widok mężczyzny pracującego jak spawacz

…a w weekendy dorabiał jako spawacz.

Powrót do poprzedniego widoku

Miała z nim naprawdę przerąbane, nie ważne jaka była pora dnia, zawsze musiała spełniać jego zachcianki.

Ojciec Ozoliny drapie się po głowie, patrząc na talerz.

Ojciec
Ej, kup kartofle!

Ozolina wstaje zdenerwowana i wychodzi.

PRZEJŚCIE DO: PLENER.ULICA.DZIEŃ
Ozolina idzie ulicą, przystaje przy stoisku z warzywami.

Ozolina
Speszona
Proszę pół kilo ziemniaków!

Sprzedawca
Mamy tylko kilka, przykro mi.

Zmieszana Ozolina idzie dalej, wraca z pełną siatką ziemniaków.
PRZEJŚCIE DO: WNĘTRZE.MIESZKANIE OZOLINY.DZIEŃ
Ozolina otwiera drzwi, ojciec dokładnie ogląda ziemniaki.

Ojciec
Większych nie było?

Ozolina kręci głową, bierze się za ich obieranie. Ojciec zerka na nią, raz po raz, przeglądając gazetę.

Nie grzeb się jak mucha w smole!

Ozolina jest zdenerwowana

PLENER.SOCREALISTYCZNE OSIEDLE.DZIEŃ
Narratorka siedzi na ławeczce, patrzy w bok.

Narratorka
Z offu
Ozolina fascynowała nas wszystkich, jako, iż nikt nie odważył się poznać jej bliżej, postanowiłam zrobić to jako pierwsza. Nie była przygotowana na bezpośrednia konfrontację, zatem udałam się do miejsca, gdzie lubiła przebywać i czekałam na dalszy rozwój wydarzeń.

Zjawia się Ozolina
Narratorka
Cześć!

Ozolina
Zdziwiona
Co ty tutaj robisz?!

Narratorka
Jak Ci się podoba nasza nowa matematyczka?

Ozolina
Po to tutaj przyszłaś?!

Narratorka wygląda na speszoną

A jeżeli chodzi o odpowiedź na Twoje pytanie, nie karz mi jej oceniać, bo jeszcze nam żadnej klasówki nie zrobiła!

Narratorka
Podobno mówią, iż jest ostra.

Ozolina siada obok niej

Ozolina
Lepiej mi się przyznaj, czy nie znasz jakiś fajnych kolesi!

Narratorka
Mnóstwo ich jest, wystarczy się rozejrzeć!

Ozolina
Tam, gdzie mieszkałam był jeden fajny, ale zajęty!

Narratorka
Tylu Kolesin chodzi po świecie ale Ci najlepsi już pozajmowani…

Ozolina
Masz chłopaka?

Narratorka
Mam jeszcze czas na randki.

Ozolina
Tato powiedział, iż mogę dopiero, jak skończę osiemnaście lat.


Narratorka
Masz nieciekawie...

Ozolina
W sumie…

Narratorka wyciąga z tory jabłko

Narratorka
Chcesz?

Ozolina kręci głową

Dobra, sama zjem.

Ozolina
A tak w ogóle to co Cię tu sprowadza?

Narratorka
Wiem o tobie tak mało, po prostu jestem ciekawa.

Ozolina
Czy musze od razy wszystkim się chwalić co lubię i co robię?!
Narratorka
Bez tego nigdy nie zjednasz sobie ludzi.

Ozolina
A co niby chcesz o mnie wiedzieć?!

Narratorka
No takie podstawowe rzeczy, skąd jesteś i kim adekwatnie jesteś.

Ozolina szepcze jej na ucho, Narratorka przytakuje.

Ozolina
Lżej Ci?!

Narratorka
Proszę Cię, nie mów do mnie takim tonem!

Ozolina
O, królewna się znalazła!

Narratorka
Nie zwracaj się tak do mnie!
Ozolina spuszcza głowę

Narratorka
Trzymając ją za ramię
Patrz się na mnie!

Ozolina
Pod nosem
Gówno Cie to obchodzi!

Słychać głos Ojca

Ojciec
Z offu
Ej, wracaj, lekcje czekają!

Ozolina ucieka. Narratorka siedzi zmieszana.






WNĘTRZE.KORYTARZ SZKOLNY.DZIEŃ
Nasza bohaterka siedzi w otoczeniu koleżanek.

Narratorka
Z offu
Pierwsza próba nawiązania kontaktu z Ozoliną okazała się nieudana, już miałam zrezygnować gdyby nie namowy moich koleżanek.

Dziewczyna 1
Idź tam jeszcze raz i spróbuj się z nią dogadać.

Dziewczyna 2
I kup jej jakiś prezent!

Narratorka
Z offu
Tak naprawdę miałam niezły mętlik w głowie ale postanowiłam się nie poddawać.

PLENER.SOCREALISTYCZNE OSIEDLE.DZIEŃ
Narratorka udaje się do Ozoliny, uchyla drzwi wejściowe.


WNĘTRZE. KALTKA SCHODOWA. DZIEŃ
Narratorka idzie, po schodach, słyszy kłótnię, przystawia oko do wizjera.
Z perspektywy Narratorki: W wizjerze widzi kłócących się Ojca i Ozolinę.

Ozolina
Wściekła
Zabraniasz mi wszystkiego, choćby na głupiej ławeczce nie mogę posiedzieć dłużej niż dwadzieścia minut!

Ojciec
Masz trzynaście lat i musisz się uczyć a nie szlajać!

Ozolina
Nie jestem dzieckiem i wiem, co robię!

Ojciec
Zamknij się gówniaro, bo dam Ci w pysk!

Narratorka jest zlękniona i czym prędzej ucieka.



PLENER.SOCREALISTYCZNE OSIEDLE.DZIEŃ
Narratorka siedzi przerażona na ławeczce, słychać głos Ojca Ozoliny.

Ojciec
Posłuchaj!

Narratorka jest strwożona

Nie bój się, nic Ci nie zrobię!

Ojciec Ozoliny siada obok niej.

Przepraszam za to wszystko ale musisz wiedzieć jedną rzecz.

Zamiera na chwilę

Kiedyś działałem w kole dobroczynnym, akurat wspieraliśmy więźniarki z naszego lokalnego zakładu karnego. Tam poznałem matkę Ozoliny, odsiadywała dożywocie za podwójne zabójstwo, nie podobały jej się ciuchy koleżanek i zadźgała je nożem, straszna historia.

Narratorka jest poruszona, drżą jej ręce.

Tam się zaczęła nasza znajomość ale pewnego dnia zaszła w ciążę, zrobiła się jakaś apatyczna i nerwowa. Postanowiła urodzić córkę, mimo, iż jej stan psychiczny się pogarszał. Pewnego dnia znaleźli ją martwa w celi, nie wiadomo, kto jej podał środki nasenne. Zacząłem walczyć o córkę ale ona na szczęście i tak nic z tego nie pamięta. Miała tylko pięć lat. Ja się boję, iż popełni te same błędy, co jej matka dlatego tak jej pilnuję. Może jestem dla niej zbyt surowy ale chce jej tego losy oszczędzić.

W drzwiach stoi Ozolina i płacze

FADE OFF

MIEJSCE TO SAMO
Na ławeczce siedzą Ozolina i Narratorka, śmieją się.

Narratorka
Z offu
I tak ja i Ozolina zostałyśmy najlepszymi przyjaciółkami. Życie naszego miasta przez cały czas toczyło się w tym samym tempie, ludzie przychodzili, odchodzili, jeździli do pracy, do szkoły, słońce wstawało jak co dzień ale moje życie przybrało zupełnie inny wymiar. Może kiedyś jeszcze o tym opowiem ale to już inna historia.

Napisy końcowe.



















Idź do oryginalnego materiału