Ostatnie pożegnanie policjanta – sierżanta Natana Sieronia

1 godzina temu
Zdjęcie: policjant


Mundurowi w całym kraju oddali hołd policjantowi, który zginął podczas wykonywania obowiązków służbowych. Również policjanci i strażacy w Lwówku Śląskim minutą ciszy uczcili pamięć funkcjonariusza.

Punktualnie o godzinie 12 funkcjonariusze w całym kraju zatrzymali się na minutę oddając hołd sierżantowi Natanowi Sieroniowi, 29-letniemu policjantowi Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu, który zginął podczas wykonywania obowiązków służbowych. Pamięć poległego funkcjonariusza uczcili także policjanci i strażacy z Lwówka Śląskiego.

Mundurowi z KPP w Lwówku Śląskim oraz Komendy Powiatowej PSP w Lwówku Śląskim spotkali się przed komendą Policji. W ciszy oddali cześć swojemu koledze, który został postrzelony podczas interwencji w Kraśniku Górnym.

Sierżant Natan Sieroń służył w pionie kryminalnym. Do Policji wstąpił niespełna dwa lata temu. 24 września wykonywał obowiązki służbowe, gdy został postrzelony w głowę. Pomimo podjętej pomocy medycznej jego życia nie udało się uratować. Funkcjonariusz zmarł 25 września.

Dziś, 2 października, rodzina, przyjaciele, mieszkańcy oraz policyjni koledzy żegnają go podczas uroczystości pogrzebowych w Rokitkach. O godzinie 12 rozpoczęła się Msza święta, która odprawiana jest zgodnie z ceremoniałem przewidzianym dla funkcjonariuszy Policji.

To ostatnie pożegnanie odbywa się w cieniu najnowszych ustaleń śledczych. Prokuratura Okręgowa poinformowała, iż 1 października zmieniono zarzut przedstawiony Mariuszowi G. Początkowo mężczyzna był podejrzany o usiłowanie zabójstwa oraz czynną napaść na funkcjonariusza Policji. Po śmierci policjanta kwalifikacja prawna została zmieniona na dokonanie zabójstwa.

Według prokuratury 24 września 2026 roku w Kraśniku Górnym podejrzany miał działać z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia funkcjonariusza wykonującego obowiązki służbowe. Miał oddać w jego kierunku strzał z pistoletu samopowtarzalnego Browning HP kal. 9 mm. Pocisk trafił policjanta w głowę w okolicy potylicznej, powodując rozległe uszkodzenie mózgu. Obrażenia te doprowadziły do śmierci funkcjonariusza następnego dnia.

Mariusz G. usłyszał również zarzuty dotyczące nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji oraz posiadania wbrew przepisom substancji psychotropowej w postaci amfetaminy, którą znaleziono podczas przeszukania zajmowanych przez niego pomieszczeń.

Podejrzany nie przyznał się do zabójstwa policjanta i złożył wyjaśnienia.

Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara od 15 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności. Mężczyzna pozostaje tymczasowo aresztowany. Sąd Rejonowy w Bolesławcu, na wniosek prokuratora, zastosował wobec niego 25 września środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Dla policyjnego środowiska dzisiejszy dzień jest jednak przede wszystkim czasem pożegnania młodego funkcjonariusza, który zginął podczas służby. Komendy Policji nie publikują żadnych komunikatów o bieżących działaniach. Odwołanych zostało szereg innych uroczystości.

Idź do oryginalnego materiału