Jedno zdjęcie w sieci może zdradzić wszystko. Policja ostrzega przed publikowaniem niebezpiecznych szczegółów

1 godzina temu

Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) wraz z Polską Policją oraz Ministerstwem Cyfryzacji opublikowało pilny apel do wszystkich użytkowników mediów społecznościowych. Funkcjonariusze zwracają uwagę na powszechne i niebezpieczne zjawisko tzw. oversharingu, czyli bezmyślnego udostępniania w sieci prywatnych fotografii. Jak podkreśla policja, jedno niewinne zdjęcie opublikowane w internecie może zawierać w tle mnóstwo wrażliwych informacji – od identyfikatorów i nazw szkół, przez ekrany komputerów i dokumenty, aż po dokładną lokalizację i szczegóły otoczenia. Służby apelują: zanim klikniesz „publikuj”, spójrz na drugi i trzeci plan fotografii.

Obraz poglądowy, wygenerowany przy pomocy AI.

Kradzież tożsamości, oszustwa i ramy prawne ochrony danych w sieci

Osoby publikujące zdjęcia w serwisach społecznościowych najczęściej skupiają uwagę wyłącznie na pierwszym planie. Tymczasem przestępcy internetowi wykorzystują techniki wywiadu jawnoźródłowego (OSINT), aby z pozoru nieistotnych detali w tle pozyskać dane niezbędne do oszustw, kradzieży tożsamości czy włamania do mieszkania. Widoczny na zdjęciu identyfikator firmowy, fragment pisma urzędowego, karta płatnicza czy ekran z otwartą pocztą elektroniczną stanowią dla cyberprzestępców gotowe źródło informacji do przeprowadzenia celowanego ataku phishingowego.

Kwestie związane z ochroną danych osobowych oraz prywatności cyfrowej w Polsce regulowane są przepisami ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1781 z późn. zm.) oraz unijnym rozporządzeniem RODO. Z kolei prawo do ochrony wizerunku oraz prywatności lokalu mieszkalnego wynika bezpośrednio z zapisów ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2024 r. poz. 1061 z późn. zm.) i ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2022 r. poz. 2509 z późn. zm.).

Ekrany biurowe i zdjęcia dzieci. Wyzwanie dla mieszkańców Woli, Mokotowa i Śródmieścia

Problem niefrasobliwego publikowania zdjęć jest szczególnie widoczny w dużych aglomeracjach miejskich. W stołecznych zagłębiach biznesowych – m.in. na Woli oraz Mokotowie – pracownicy biurowców nierzadko publikują pamiątkowe zdjęcia z miejsca pracy, na których w tle widać firmowe identyfikatory, przepustki, a choćby poufne dane biznesowe na monitorach komputerów. Z kolei rodzice z dzielnic takich jak Śródmieście, Mokotów czy Wola chętnie dzielą się zdjęciami dzieci w drodze do szkoły, nie bacząc na widoczne logo placówki, numer klasy czy stałą trasę spacerową.

CBZC oraz Ministerstwo Cyfryzacji przypominają, iż połączenie imienia dziecka z nazwą konkretnej szkoły na Woli lub Mokotowie i zdjęciem z drogi do domu daje przestępcom wiedzę, która może stworzyć realne zagrożenie dla bezpieczeństwa najmłodszych. Równie niebezpieczne jest publikowanie kadrów z urlopu, które sygnalizują potencjalnym włamywaczom, iż mieszkanie w Śródmieściu pozostaje puste.

Jak krok po kroku zabezpieczyć swoje zdjęcia przed publikacją w sieci

Zobacz zestaw kluczowych zasad rekomendowanych przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości:

  • Dokładnie przeanalizuj drugi i trzeci plan fotografii – upewnij się, iż w tle nie ma dokumentów, adresów, portfela ani kluczy do domu.
  • Zamaż lub wykadruj dane wrażliwe – zasłoń nazwy szkół, identyfikatory pracownicze, tablice rejestracyjne oraz ekrany komputera.
  • Wyłącz geolokalizację w aparacie fotograficznym – usuń tagi geograficzne z plików graficznych, aby nie zdradzać swojego dokładnego położenia.
  • Uważaj na zdjęcia z biur na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu – przed zrobieniem zdjęcia w pracy zablokuj ekran i schowaj przepustkę.
  • Edukuj najmłodszych o zasadach bezpiecznego internetu – wytłumacz dzieciom, dlaczego nie należy pokazywać w sieci legitymacji szkolnej ani paska z ocenami.

Źródło: policja

Idź do oryginalnego materiału