Oskarżeni o włamania do plebanii w całym kraju. Ich łupem padały pieniądze i broń myśliwska

22 godzin temu

Na ławie oskarżonych sądu zasiądzie dwanaście osób. – Oskarżeni działali w różnych konfiguracjach i włamywali się do plebanii w niewielkich miejscowościach i wsiach na terenie całego kraju – zdradzają śledczy z Bydgoszczy, którzy w tej sprawie zamknęli śledztwo.

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i śledczy z bydgoskiej Prokuratury Okręgowej zakończyli skierowaniem aktu oskarżenia śledztwo w sprawie grupy, która włamywała się do plebanii na terenie całego kraju. Postępowanie rozpoczęło się w lipcu 2023 roku, po tym, jak kryminalni zatrzymali trzech mężczyzn, którym zarzucono włamanie do budynku plebanii w gminie Janowiec Wielkopolski. – W oparciu o wyjaśnienia złożone przez jednego z podejrzanych, które poddano żmudnej procesowej weryfikacji, zakresem śledztwa objęto także inne, popełnione wcześniej na terenie całego kraju, podobne przestępstwa – mówi rzecznik prasowa bydgoskiej Prokuratury Okręgowej Agnieszka Adamska-Okońska.

Włamania do plebanii w całym kraju. Dwunastu oskarżonych

Zatrzymanie wspomnianej trójki pod zarzutem włamania do plebanii niedaleko Janowca Wielkopolskiego było dopiero początkiem operacyjnej pracy bydgoskich kryminalnych. W sumie, na ławie oskarżonych zasiądzie dwanaście osób. – Zebrany w sprawie materiał dowodowy dał podstawy do sformułowania przez prokuratora kilkudziesięciu zarzutów przestępstw z art. 279 p. 1 kodeksu karnego, w różnych konfiguracjach osobowych – dodaje Adamska-Okońska i precyzuje, iż większość podejrzanych nie przyznaje się do winy.

Bydgoscy śledczy w tym samym śledztwie podjęli także – po zeznaniach złożonych przez jednego z zatrzymanych – wątek podobnych włamań, do jakich dochodziło w całym kraju, ale które były umarzane ze względu na niewykrycie sprawców. – Przeprowadziliśmy analizę szeregu umorzonych postępowań, a także ustalono i połączono do bydgoskiego śledztwa sprawy obejmujące włamania, głównie do budynków przykościelnych, prowadzone przez różne jednostki na terenie kraju – opowiadają prokuratorzy i precyzują, iż jeszcze raz przeprowadzone zostały oględziny i eksperymenty procesowe, a przedstawiciele pokrzywdzonych zostali ponownie przesłuchani.

Przyniosło to skutek, bo w ten sposób zidentyfikowano ponad 40 zdarzeń, do jakich dochodziło w latach 2013 – 2015 i w 2023 roku na terenie co najmniej kilku województw, m.in. warmińsko-mazurskiego, mazowieckiego, pomorskiego, zachodniopomorskiego, lubelskiego, podlaskiego, śląskiego czy małopolskiego. – Jak ustalono, sprawcy włamywali się do wytypowanych przez siebie obiektów najczęściej po uprzednim wybiciu lub wyważeniu okna albo drzwi balkonowych – opisuje modus operandi sprawców rzecznik bydgoskiej prokuratury.

Z ustaleń śledczych wynika, iż łupem sprawców głównie padały pieniądze i to w różnych kwotach, bo od kilkuset do choćby kilkudziesięciu tysięcy złotych, ale także sprzęt elektroniczny, biżuterię, a w jednym przypadku skradziona była także broń myśliwska. – Sprawcy zawsze wybierali plebanie, które nie miały kamer monitoringu ani alarmów. Najczęściej były to obiekty położone w niewielkich miejscowościach i wsiach na terenie całego kraju – opisują bydgoscy śledczy i precyzują, iż straty pokrzywdzonych szacowano na niemniej niż 450 tysięcy złotych.

Za zarzucane czyny, oskarżonym może grozić choćby do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Idź do oryginalnego materiału