Onkolog oskarżony o pedofilię wyszedł na wolność

bejsment.com 1 godzina temu

Po 14 miesiącach aresztu były ordynator oddziału onkologii szpitala wojewódzkiego w Koninie, Artur Z., opuścił zakład karny. Sąd Rejonowy w Turku uchylił wobec niego najsurowszy środek zapobiegawczy, zastępując go dozorem policji i innymi ograniczeniami. Decyzja wywołała sprzeciw prokuratury oraz pełnomocników pokrzywdzonych.

Artur Z. jest oskarżony o seksualne wykorzystywanie trzech małoletnich, w tym jednego chłopca z niepełnosprawnością intelektualną. Według śledczych wobec kolejnych pięciu nieletnich miał podejmować próby nawiązania kontaktów o charakterze seksualnym. Prokuratura zarzuca mu także posiadanie materiałów pornograficznych z udziałem dzieci poniżej 15. roku życia. Łącznie pokrzywdzonych jest osiem osób.

Sąd uznał, iż dalszy areszt nie jest konieczny, ponieważ oskarżony złożył wyjaśnienia, a większość świadków została już przesłuchana. Zastosowano wobec niego dozór policji trzy razy w tygodniu, zakaz opuszczania kraju, zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych oraz świadków, a także zakaz przebywania w miejscach, gdzie mogą znajdować się osoby nieletnie. Dodatkowo sąd ustanowił poręczenie majątkowe w wysokości 150 tys. zł.

Prokuratura zapowiedziała zaskarżenie decyzji. Jak podkreśla prokurator Aleksandra Marańda, przez cały czas istnieje ryzyko utrudniania postępowania oraz grozi oskarżonemu surowa kara. Pełnomocnicy pokrzywdzonych twierdzą natomiast, iż przesłuchano jedynie około jednej trzeciej świadków, a zeznania części z nich – w tym dwóch braci, od których rozpoczęło się śledztwo – mogą mieć najważniejsze znaczenie dla sprawy.

Proces toczy się z wyłączeniem jawności. Pojawienie się Artura Z. na ulicach Turku wywołało poruszenie wśród mieszkańców, którzy z niedowierzaniem przyjęli informację o jego zwolnieniu z aresztu.

Idź do oryginalnego materiału