We wtorek rano w miejscowości Mienia w gminie Cegłów, w powiecie mińskim, doszło do śmiertelnego wypadku przy pracy. 33-letni pracownik firmy zajmującej się wycinką drzew zginął po tym, jak spadła na niego kłoda drewna. Drugiemu mężczyźnie, który pracował razem z nim, nic się nie stało.
Fot. ShutterstockProkuratura nadzoruje śledztwo
Służby dostały zgłoszenie o godzinie 6:55. Dwóch mężczyzn wykonywało prace leśne, kiedy jedna z kłód uderzyła w młodszego z nich. Obrażenia okazały się śmiertelne. Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Mińsku Mazowieckim. Mundurowi zabezpieczają ślady, gromadzą materiał dowodowy i przesłuchują świadków. Śledczy będą ustalać między innymi to, czy ekipa wycinająca drzewa przestrzegała obowiązujących procedur bezpieczeństwa.
„Dwóch pracowników firmy wykonywało prace leśne związane z wycinką drzew. W ich trakcie jedna z kłód spadła na 33-letniego pracownika. W wyniku poniesionych obrażeń mężczyzna zmarł” – poinformowała starszy sierżant Paula Antolak, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Mińsku Mazowieckim.
Wycinka drzew – jedna z najniebezpieczniejszych prac fizycznych
Wypadki przy ścinaniu drzew zdarzają się w Polsce regularnie i często kończą się tragicznie. Spadające konary, pękające pod napięciem pnie, niekontrolowane odrzuty kłód – to zagrożenia, z którymi mierzą się pracownicy leśni każdego dnia. W samym 2026 roku media donosiły już o kilku podobnych zdarzeniach: w lutym pod Wadowicami zginął 24-latek uderzony konarem, w marcu w gminie Ulan-Majorat w powiecie radzyńskim śmierć poniósł 58-letni mężczyzna, a w kwietniu na Roztoczu kłoda zabiła 43-latka.
Mienia leży niespełna 50 km na wschód od centrum Warszawy. Powiat miński to obszar z dużymi zasobami leśnymi, gdzie prace związane z wycinką prowadzone są przez cały rok. To już kolejny w tej okolicy poważny wypadek przy pracach leśnych.

1 godzina temu












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·