Najpierw zamordował śpiącego brata. Po zadaniu kilku ciosów nakrył ciało kołdrą i wszedł do kuchni. Tam zobaczył modlącego się na kolanach ojca. Jego również Bartłomiej B. nie oszczędził. Do sądu właśnie trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Ujawniamy wstrząsające ustalenia śledczych.