Oddał samochód wart 45 tysięcy złotych. Po kilku tygodniach został bez auta i bez kontaktu z „wynajmującym”

1 dzień temu

Sprawa rozpoczęła się na przełomie kwietnia i maja. Zainteresowany ofertą mieszkaniec powiatu leszczyńskiego podpisał umowę z osobą oferującą pojazd. W ramach rozliczenia przekazał samochód należący do swojego ojca, którego wartość oszacowano na około 45 tysięcy złotych.

Przez kilka tygodni wszystko wyglądało na legalną transakcję. Sytuacja zmieniła się, gdy użytkowane Audi nagle przestało działać. Jak ustalono później, zapłon pojazdu został zdalnie zablokowany. Wynajmujący zapewnił, iż zajmie się naprawą i wysłał lawetę po samochód. niedługo po odebraniu auta kontakt z nim całkowicie się urwał.

Poszkodowany został nie tylko bez samochodu przekazanego w rozliczeniu, ale także bez pojazdu, który miał użytkować. O sprawie poinformował policjantów z Leszna, którzy rozpoczęli dochodzenie.

Funkcjonariusze gwałtownie odkryli, iż dane widniejące w dokumentach były fikcyjne. Trop doprowadził ich do 27-letniego mieszkańca powiatu świeckiego w województwie kujawsko-pomorskim. Kilka tygodni później policjanci pojechali do jego miejsca zamieszkania i dokonali zatrzymania.

To jednak nie był koniec zaskoczeń. W trakcie czynności okazało się, iż zatrzymany jest poszukiwany aż 68 podstawami poszukiwawczymi. Mężczyzna miał do odbycia wieloletnie kary więzienia za podobne przestępstwa popełniane na terenie różnych regionów kraju.

27-latek usłyszał już zarzut oszustwa, jednak śledczy nie wykluczają kolejnych zarzutów. Policjanci przez cały czas pracują nad odzyskaniem samochodu należącego do mieszkańca gminy Rydzyna i analizują inne wątki działalności podejrzanego.

Mężczyzna trafił już do zakładu karnego, gdzie rozpoczął odbywanie wcześniej zasądzonych kar.

Idź do oryginalnego materiału