Odbierając telefon, ratują życie. Nie blokujmy numeru 112

1 miesiąc temu
Zdjęcie: 11.02.2026. Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112 / Fot. Jarosław Kubalski - Radio Kielce


W ich pracy potrzebna jest empatia, cierpliwość i zimna krew. Są na pierwszej linii frontu, gdy potrzebujemy nagłej pomocy. W środę (11 lutego), w Europejskim Dniu Numeru Alarmowego 112 wyróżniono pracowników Centrum Powiadamiana Ratunkowego w województwie świętokrzyskim.

W minionym roku dyspozytorzy w województwie świętokrzyskim odebrali ponad pół miliona połączeń. Wojewoda świętokrzyski Józef Bryk podkreśla, iż 11 lutego to święto ludzi, na których można liczyć w każdej sytuacji.

– Są po drugiej stronie słuchawki i ciepłym głosem przemawiają do nas, roztrzęsionych i zagrożonych. Pomagają w każdej sytuacji: drogowej, rodzinnej, kataklizmu, katastrofy. Dzisiaj chcemy podziękować za ich prace, empatię, profesjonalizm i opanowanie – zaznacza.

11.02.2026. Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112 / Fot. Jarosław Kubalski – Radio Kielce

W Centrum Powiadamiana Ratunkowego w województwie świętokrzyskim pracuje 46 dyspozytorów. Jak mówi jedna z wyróżnionych – Justyna Misiak, starszy operator numeru alarmowego, to praca wymagająca kontaktu z drugim człowiekiem, wyczucia, ale i cierpliwości.

– My dziennie odbieramy ok. 120 telefonów. Ciężkie przypadki to przede wszystkim sytuacje nagłe, gdy trzeba gwałtownie podejmować decyzje. Chodzi tu m.in. o wypadki, osoby zakleszczone w samochodach, które się palą. Musimy od zgłaszającego jak najszybciej dowiedzieć się o lokalizacji zdarzenia. Trudne są telefony od osób chcących odebrać sobie życie czy dotyczące wypadków dzieci – zaznacza.

Codziennie do operatorów numerów alarmowych trafiają tysiące niezamierzonych połączeń kierowanych na numer alarmowy 112. Justyna Misiak mówi, iż to nierzadko efekt zabaw dzieci z telefonem, ale też błędnego rozumienia przeznaczenia numeru.

– Są ludzie którzy nie rozumieją, iż blokują linię. Chcą się wyżalić na sąsiada, brata, siostrę. Dzwonią z prywatnymi sprawami. Namawiamy, by w takich sprawach udać się na komendę, do dzielnicowego, nie zaś wykręcać numer 112 – podkreśla.

Pod numer alarmowy należy dzwonić w sytuacjach nagłych, wymagających interwencji służb. Nie dzwonimy, gdy sytuacja nie stanowi zagrożenia.


Idź do oryginalnego materiału