O krok od tragedii na Wigrach. Żaglówka poszła pod wodę

1 godzina temu
Chwila grozy na popularnym podlaskim akwenie. W piątek( 3 lipca) około godziny 12:45 służby ratunkowe otrzymały dramatyczne zgłoszenie o wywróconej łodzi na jeziorze Wigry. Z pierwszych relacji świadków wynikało, iż w lodowatej wodzie znalazło się kilka osób, które walczą z falami o przetrwanie. Na miejsce natychmiast ruszyły ekipy ratunkowe. Dramatyczna akcja ratunkowa na środku jeziora

Po dotarciu pod wskazane współrzędne, policyjny patrol wodny oraz ratownicy suwalskiego WOPR zauważyli wywróconą do góry dnem łódź żaglową typu OMEGA. Kadłub jednostki znajdował się już częściowo pod powierzchnią wody.

W jeziorze bezpośrednio obok tonącego jachtu dryfowały cztery osoby. Przerażający jest fakt, iż w tak skrajnie niebezpiecznej sytuacji tylko jeden z żeglarzy miał na sobie założoną kamizelkę asekuracyjną. Pozostała trójka mogła mówić o ogromnym szczęściu – dzięki błyskawicznej i profesjonalnej akcji WOPR-owców oraz policjantów nikomu nic się nie stało. Cała załoga wraz z pechową żaglówką została bezpiecznie odholowana do najbliższej przystani.

Gwałtowny żywioł i trudne warunki

Jak ustalili funkcjonariusze, bezpośrednią przyczyną wywrotki był nagły, gwałtowny podmuch wiatru, który dosłownie położył łódź na tafli wody. W chwili zdarzenia na Wigrach p
Idź do oryginalnego materiału