Monitoring zabezpieczony przez śledczych wskazuje, iż ogień, który zniszczył halę w Mszanie Dolnej, mógł pojawić się najpierw w paczce pozostawionej przed budynkiem. Prokuratura bada teraz, czy właśnie tam rozpoczął się pożar, który spowodował straty sięgające 15 milionów złotych.