"Nie widział pan, iż mieliśmy bomby?". Rowerzysta po zderzeniu z radiowozem: Proszę mi nie ściemniać

1 godzina temu
- Najpierw twierdzili, iż byli na sygnale. Potem, iż stali na ścieżce już kilka sekund. Gdyby chodziło o zwykłe auto, wina byłaby oczywista - opowiada rowerzysta, który zderzył się z wyjeżdżającym z drogi wewnętrznej radiowozem i złamał obojczyk. Szuka świadków zdarzenia.
Idź do oryginalnego materiału