Nastolatkowie z maczetami grozili atakami na szkoły! Pięć osób zatrzymanych w Wielkopolsce. Najmłodszy ma zaledwie 14 lat

1 godzina temu

O sprawie poinformowało Radio Poznań. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy, wielkopolscy policjanci przeprowadzili działania w kilku miastach regionu, zatrzymując łącznie pięcioro nastolatków w wieku 14, 15 i 16 lat.

Powodem interwencji były publikowane w sieci materiały, których treść mogła wzbudzić poważny niepokój wśród uczniów, rodziców i nauczycieli. Na nagraniach młodzi ludzie mieli występować w maskach, trzymać maczety i kierować groźby pod adresem szkół.

Sprawa nabiera szczególnego znaczenia w związku z ostatnimi wydarzeniami w polskich placówkach oświatowych oraz rozpowszechnianymi w internecie informacjami o rzekomych planach kolejnych ataków.

Zamaskowani, z maczetami, grozili szkołom. Policjanci wkroczyli do akcji

Zatrzymania przeprowadzono na terenie czterech wielkopolskich miast. Funkcjonariusze dotarli do osób, które według ustaleń służb miały być odpowiedzialne za publikowanie niebezpiecznych treści.

Jak przekazał komendant wojewódzki policji w Poznaniu, nadinspektor Tomasz Olczyk, służby zajmujące się cyberprzestępczością przez całą dobę analizują pojawiające się w sieci sygnały dotyczące możliwych zagrożeń.

– Wydziały cyber między innymi w Wielkopolsce przez całą dobę monitorują te sytuacje. Każda z nich poddawana jest indywidualnej ocenie i akurat te zatrzymania wyczerpały znamiona przestępstw, stąd te osoby zostaną pociągnięte do odpowiedzialności karnej – mówił podczas konferencji prasowej nadinsp. Tomasz Olczyk, cytowany przez Radio Poznań.

Policja podkreśla tym samym, iż publikowanie gróźb w internecie nie pozostaje bez konsekwencji, choćby jeżeli ich autorzy są niepełnoletni.

Chcieli zdobyć popularność w internecie? Policja wskazuje możliwy motyw

Szczególnie niepokojące są wstępne ustalenia dotyczące motywacji zatrzymanych.

Według policji nastolatkowie mogli działać spontanicznie, a jednym z powodów publikowania nagrań mogła być chęć zdobycia popularności w mediach społecznościowych.

To oznaczałoby, iż groźby dotyczące bezpieczeństwa uczniów mogły zostać wykorzystane jako sposób na przyciągnięcie uwagi internautów.

Nie zmienia to jednak powagi sytuacji. choćby jeżeli autorzy nie zamierzali realizować swoich zapowiedzi, publikowanie materiałów sugerujących możliwość przeprowadzenia ataku może wywołać strach i uruchomić działania służb.

Funkcjonariusze muszą bowiem sprawdzić, czy za internetowymi deklaracjami nie kryje się realne zagrożenie.

„Krwawy piątek” wywołał niepokój wśród rodziców i uczniów

Zatrzymania nastolatków zbiegają się z falą internetowych doniesień dotyczących rzekomych ataków na polskie szkoły, które miałyby nastąpić w piątek, 9 października.

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych rozpowszechniano nagrania i wiadomości ostrzegające przed tzw. „krwawym piątkiem”. Sytuacja wywołała niepokój w szkolnych społecznościach, a w niektórych miejscowościach na Mazowszu odwołano zajęcia stacjonarne. Policja nie potwierdziła jednak istnienia skoordynowanego planu ataków.

W Poznaniu zwołano w piątek rano oświatowy sztab kryzysowy. Władze miasta zdecydowały o zwiększeniu obecności policjantów i strażników miejskich w okolicach placówek edukacyjnych. Jednocześnie służby przekazały, iż nie mają potwierdzonych informacji o bezpośrednim zagrożeniu dla poznańskich szkół.

Nawet internetowy „żart” może skończyć się poważnymi konsekwencjami

Sprawa pięciu zatrzymanych pokazuje, iż anonimowość w mediach społecznościowych nie gwarantuje bezkarności. Policjanci dysponują narzędziami pozwalającymi identyfikować autorów niebezpiecznych treści, a publikowanie gróźb może prowadzić do odpowiedzialności prawnej.

W przypadku zatrzymanych nieletnich dalsze decyzje będą zależały od ustaleń adekwatnych organów. Ze względu na ich wiek zastosowanie mogą mieć przepisy dotyczące postępowania wobec nieletnich.

Na razie policja wskazuje, iż działanie nastolatków mogło być próbą zwrócenia na siebie uwagi w internecie. Nie przesądza to jednak o ostatecznej ocenie ich zachowania.

Pięć zatrzymań w czterech wielkopolskich miastach pokazuje, iż funkcjonariusze reagują również na groźby publikowane w sieci, zanim dojdzie do ewentualnego zagrożenia w rzeczywistości.

Idź do oryginalnego materiału