Nagranie pokazujące przepychanki z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego stało się przedmiotem kolejnej politycznej awantury. Teraz głos zabrał rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz. W poniedziałek, 2 listopada, na antenie Polsat News ostro skrytykował działania rządu Donalda Tuska i przedstawił własną interpretację incydentu. Padły oskarżenia o łamanie konstytucji, a także zapowiedzi możliwych konsekwencji prawnych.
Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego nie słabnie. Choć od nocnych wydarzeń z udziałem Karola Nawrockiego minęło już kilka dni, pojawiają się kolejne komentarze i informacje dotyczące tego, co wydarzyło się w warszawskiej siedzibie instytucji.
Największe kontrowersje wzbudziło nagranie pokazujące prezydenta próbującego przejść przez grupę osób stojących przy wejściu do budynku.
Na filmie widać fizyczną konfrontację, jednak jej uczestnicy przedstawiają zupełnie odmienne wersje wydarzeń.
W poniedziałek do sprawy powrócił Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta, który w programie „Graffiti” w Polsat News nie szczędził krytyki pod adresem premiera.
Rzecznik Nawrockiego nie gryzł się w język. Padły mocne słowa o TuskuRafał Leśkiewicz został zapytany o wydarzenia, do których doszło w nocy z 30 na 31 października.
Przedstawiciel Kancelarii Prezydenta przekonywał, iż sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego jest konsekwencją działań obecnego rządu.
W jego ocenie doszło do naruszenia podstawowych zasad funkcjonowania państwa.
„Dokonano gwałtu na konstytucji” — stwierdził rzecznik prezydenta.
Leśkiewicz oskarżył Donalda Tuska i przedstawicieli koalicji rządzącej o działania wymierzone w niezależność Trybunału.
Przekonywał również, iż obecny konflikt może mieć konsekwencje dla stabilności państwa.
Są to jednak zarzuty polityczne przedstawione przez stronę prezydencką, a nie prawomocne rozstrzygnięcie dotyczące legalności działań podejmowanych wokół TK.
Nagranie z przepychanek wywołało burzę. „Symbol upadku rządu”Najmocniejsze słowa padły podczas omawiania filmu przedstawiającego nocne wejście Karola Nawrockiego do Trybunału.
Na nagraniu widać, jak prezydent próbuje przedostać się przez osoby stojące w wejściu. Wśród nich znajduje się Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez Sejm na sędziego TK.
Leśkiewicz zwrócił uwagę na moment, w którym dochodzi do fizycznego kontaktu między uczestnikami zajścia.
„Zaciśnięte ręce pani Anny Korwin-Piotrowskiej na połach marynarki prezydenta Karola Nawrockiego to jest symbol upadku rządu Donalda Tuska” — ocenił.
To właśnie te słowa stały się jednym z najgłośniejszych fragmentów poniedziałkowego wywiadu.
Rzecznik prezydenta przekonywał, iż nagranie dokumentuje niedopuszczalne zachowanie wobec głowy państwa.
Przedstawił również opinię, iż osoby stojące przy wejściu próbowały uniemożliwić Nawrockiemu dostęp do budynku.
Druga strona konfliktu interpretuje jednak zdarzenie inaczej.
Anna Korwin-Piotrowska przedstawia inną wersję. Oskarżenia dotyczą prezydentaAnna Korwin-Piotrowska utrzymuje, iż to prezydent zachował się w sposób agresywny podczas próby wejścia do Trybunału.
Według jej relacji Nawrocki naparł na nią, a następnie próbował przedostać się przez grupę osób znajdujących się przy wejściu.
Podobne zarzuty przedstawił Maciej Berek, który opublikował nagrania z nocnego zajścia.
Twierdził on, iż prezydent nie był zainteresowany spokojną rozmową, chociaż wcześniej proponowano mu spotkanie.
Rzecznik prezydenta zdecydowanie odrzuca te oskarżenia.
Obie strony zgadzają się, iż doszło do fizycznego kontaktu, ale różnią się w ocenie jego przyczyn i odpowiedzialności uczestników.
Same opublikowane fragmenty nagrań nie przesądzają o tym, czy doszło do przestępstwa.
Dlaczego Nawrocki pojawił się w Trybunale w środku nocy?Przypomnijmy, iż Karol Nawrocki zdecydował się przerwać zagraniczną podróż do Senegalu po otrzymaniu informacji o wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym.
W piątek, 30 października, doszło do zaostrzenia sporu o kierownictwo instytucji.
Ogłoszono zarządzenia dotyczące miesięcznej przerwy w wykonywaniu obowiązków przez prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Dotychczasowe kierownictwo zakwestionowało legalność tych decyzji.
Anna Korwin-Piotrowska, powołując się na swój staż sędziowski i przyjętą interpretację przepisów, rozpoczęła wykonywanie obowiązków związanych z kierowaniem instytucją.
Strona prezydencka nie uznaje jednak jej uprawnień.
Według Rafała Leśkiewicza Karol Nawrocki udał się do Trybunału, aby umożliwić wejście do budynku Bartłomiejowi Sochańskiemu.
Nocna wizyta zakończyła się jednak konfrontacją, której nagrania gwałtownie trafiły do internetu.
Kancelaria Prezydenta rozważa kroki prawne. Sprawa może trafić do prokuraturyWypowiedzi Rafała Leśkiewicza nie ograniczyły się do oceny politycznej.
Rzecznik podkreślił, iż osoby, które jego zdaniem naruszyły nietykalność cielesną prezydenta, powinny ponieść odpowiedzialność.
W niedzielę zapowiadał już działania związane ze złożeniem zawiadomień do prokuratury dotyczących zachowania Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka oraz Krystiana Markiewicza.
W poniedziałkowym wywiadzie ponownie odniósł się do możliwości podjęcia takich kroków.
Nie oznacza to jednak automatycznie postawienia komukolwiek zarzutów.
Ewentualne postępowanie wymagałoby ustalenia dokładnego przebiegu wydarzeń i oceny dostępnego materiału dowodowego.
Grabiec ujawnił nowe informacje. Wydał zgodę na przejście przez teren KPRMW poniedziałek głos w sprawie wydarzeń wokół Trybunału zabrał również Jan Grabiec, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
W rozmowie z TVN24 potwierdził, iż w piątek wydał zgodę na przejście osób wybranych na sędziów TK przez teren KPRM do siedziby Trybunału.
Wyjaśnił, iż z prośbą o umożliwienie takiego przejścia zwróciły się policja oraz Służba Ochrony Państwa.
Powodem miały być obawy dotyczące bezpieczeństwa osób zamierzających wejść do budynku.
Grabiec podkreślił, iż termin wejścia został wybrany przez samych zainteresowanych.
To istotny element sporu, ponieważ przedstawiciele Kancelarii Prezydenta zarzucają rządzącym udział w bezprawnym przejęciu kontroli nad instytucją.
Z kolei strona rządowa przedstawia swoje działania jako próbę przywrócenia prawidłowego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.
Prezydent szuka rozwiązania kryzysu. realizowane są rozmowy z politykamiPo nocnych wydarzeniach Karol Nawrocki rozpoczął konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych.
Rafał Leśkiewicz przekazał, iż prezydent rozmawiał z politykami gotowymi uczestniczyć w spotkaniach dotyczących sytuacji w TK.
Rzecznik przyznał jednocześnie, iż znalezienie rozwiązania będzie trudne.
Nie wykluczył również, iż konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego stanie się tematem posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
To pokazuje, iż obóz prezydencki traktuje obecną sytuację nie tylko jako problem prawny, ale także jako kwestię dotyczącą funkcjonowania najważniejszych organów państwa.
Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym? Konflikt wciąż trwaPoniedziałkowy wywiad Rafała Leśkiewicza pokazuje, iż spór wokół Trybunału Konstytucyjnego pozostaje bardzo napięty.
Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta oskarżają rząd o naruszenie konstytucji i kwestionują uprawnienia osób, które rozpoczęły wykonywanie obowiązków w TK.
Strona rządowa podtrzymuje natomiast stanowisko, iż konieczne jest przywrócenie prawidłowego funkcjonowania instytucji.
Słowa o „symbolu upadku rządu Donalda Tuska” są polityczną oceną rzecznika prezydenta, a nie informacją o rzeczywistym upadku gabinetu.
Najważniejsze pytania pozostają otwarte: kto zgodnie z prawem powinien kierować Trybunałem, jak ocenić przebieg nocnej konfrontacji i czy możliwe będzie porozumienie między stronami.
Jedno jest pewne — nagranie z udziałem Karola Nawrockiego stało się kolejnym punktem zapalnym konfliktu, którego zakończenia na razie nie widać.

3 godzin temu













English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·