GMINA OSTRÓDA. Po niemal trzech dekadach od jednej z najbardziej brutalnych zbrodni w historii okolic Ostródy jej sprawca Robert K. opuszcza zakład karny. Skazany za udział w zabójstwie mieszkanki Międzylesia 2 lipca 2026 roku kończy odbywanie kary. Dla mieszkańców miejscowości to nie koniec sprawy, ale początek kolejnego etapu życia w strachu.
Mieszkańcy podostródzkiego Międzylesia obawiają się wyjścia na wolność „bestii” Roberta K. / Fot. Marcin TchórzTo wydarzenie od dawna budzi ogromne emocje w Międzylesiu. Mieszkańcy nie ukrywają obaw przed powrotem Roberta K. do rodzinnej miejscowości. To właśnie tam mieszka jego rodzina i tam – według dostępnych informacji – może wrócić po opuszczeniu więzienia.
Zbrodnia, za którą został skazany, do dziś pozostaje jedną z najbardziej wstrząsających w regionie. W nocy z 8 na 9 czerwca 1999 roku wracająca z pracy Katarzyna G. została napadnięta w pobliżu pętli autobusowej. Kobietę zaciągnięto do lasu, obrabowano, zgwałcono i zamordowano ze szczególnym okrucieństwem.
W 2000 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał Roberta K. oraz drugiego oskarżonego na kary po 25 lat więzienia oraz 10 lat pozbawienia praw publicznych. W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślał wyjątkowe okrucieństwo czynu oraz wysoki stopień demoralizacji Roberta K. Prokuratura domagała się dla niego kary dożywotniego pozbawienia wolności. Ostatecznie sąd wymierzył karę 25 lat, uznając za okoliczność mającą znaczenie dla wymiaru kary fakt, iż dzięki jego wyjaśnieniom ujawniono pozostałych sprawców przestępstwa.
W 1999 roku Robert K. i jego koledzy na ul. Jeziornej dokonali bestialskiego mordu kobiety / Fot. Marcin TchórzPrzez ostatnie miesiące mieszkańcy Międzylesia podejmowali próby doprowadzenia do umieszczenia Roberta K. w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Ich argumentem było przekonanie, iż po odbyciu kary przez cały czas może stanowić zagrożenie dla otoczenia. Wniosek nie przyniósł jednak oczekiwanego skutku i dziś skazany odzyskuje wolność.
Wśród mieszkańców dominuje niepokój. Wielu z nich otwarcie mówi, iż nie wierzy w skuteczność resocjalizacji w przypadku sprawcy tak brutalnej zbrodni. Największe obawy dotyczą bezpieczeństwa dzieci oraz codziennego funkcjonowania w niewielkiej miejscowości, w której pamięć o wydarzeniach sprzed 27 lat wciąż jest żywa.
Formalnie Robert K. po odbyciu prawomocnie orzeczonej kary odzyskuje wolność i przysługujące mu prawa. Nie zmienia to jednak faktu, iż jego powrót do Międzylesia dla wielu mieszkańców oznacza powrót traumatycznych wspomnień i poczucia zagrożenia. W ich ocenie zakończenie kary nie oznacza końca konsekwencji jednej z najtragiczniejszych zbrodni, jakie wydarzyły się w historii tej miejscowości.












English (US) ·
Polish (PL) ·
Russian (RU) ·