Mieszkasz w Warszawie, a dostałeś tajemniczy list z Opola? Za kilka dni może przyjść komornik

1 godzina temu

Koperta z pieczątką urzędu w Opolu trafia do skrzynki na warszawskim Mokotowie, Bemowie czy w Wesołej. Pierwsza reakcja jest niemal zawsze taka sama: „To jakiś przekręt, przecież nigdy tam nie byłem”. List ląduje w koszu – a kilka tygodni później na konto może wejść komornik. Mechanizm, który za tym stoi, działa w Polsce od dekady, ale wciąż zaskakuje mieszkańców stolicy, którzy nigdy w życiu nie postawili nogi w Opolu.

Skrzynki na listy w budynku wielorodzinnym w Warszawie. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Dlaczego Warszawiak dostaje list z miasta, w którym nigdy nie był

Od 1 stycznia 2016 roku Minister Finansów, w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości, wyznaczył Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu do poboru należności z mandatów karnych z terenu całej Polski – na podstawie art. 100 § 13 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Nie ma znaczenia, czy mandat dostałeś za przekroczenie prędkości na Trasie Łazienkowskiej, za jazdę bez biletu w metrze, czy za coś zupełnie innego w innym mieście – sprawa zawsze trafia do jednego, centralnego punktu w Opolu. Mandaty z Policji, Straży Pożarnej, sanepidu, inspekcji budowlanej i wielu innych służb (z wyjątkiem Straży Miejskiej) są tam rozliczane, niezależnie od miejsca zamieszkania ukaranego.

Sam list formalnie pochodzi z urzędu przy ul. Rejtana 3B w Opolu, ale fizyczna korespondencja i obsługa spraw odbywa się w Centrum Mandatowym w Nysie, przy ul. Stanisława Moniuszki 9-10 – to dodatkowy powód, dla którego adres na liście może wydawać się jeszcze bardziej obcy warszawskiemu odbiorcy.

Co się dzieje, jeżeli zignorujesz list

System nie sprawdza, czy brak wpłaty to pomyłka, zapomnienie czy realna zaległość – działa schematycznie. Po wezwaniu do zapłaty, jeżeli nie zareagujesz, urząd wystawia tytuł wykonawczy, który stanowi samodzielną podstawę do egzekucji administracyjnej, bez udziału sądu. Komornik lub organ egzekucyjny może na tej podstawie zająć konto bankowe bez wcześniejszego ostrzeżenia, a także część wynagrodzenia – do 50 proc. pensji netto. Dług za mandat w wysokości np. 100 zł może w tym czasie urosnąć przez odsetki i koszty egzekucyjne do kilkuset złotych.

Trzy najczęstsze powody, dla których Warszawiak dostaje taki list

  • Źle opisany przelew – brak numeru mandatu w tytule płatności, literówka w nazwisku albo wpłata z konta współmałżonka bez odpowiedniego opisu. System nie rozpozna, za co dostał pieniądze, i traktuje mandat jako nieopłacony.
  • Zwykłe zapomnienie – mandat dostany podczas wyjazdu czy w pośpiechu trafia do szuflady i zostaje zapomniany do momentu, gdy sprawa trafia już na etap egzekucji.
  • Błąd systemu lub zgubiony mandat – urząd twierdzi, iż masz zaległość, choć nigdy nie dostałeś żadnego mandatu albo dokumentacja się zagubiła. W takiej sytuacji trzeba złożyć formalne wyjaśnienie i zażądać dokumentów potwierdzających, kto, kiedy i gdzie go wystawił.

Jak odróżnić prawdziwy list od oszustwa

Popularność tej procedury przyciągnęła też oszustów, którzy podszywają się pod urząd w Opolu – wysyłają fałszywe SMS-y z linkami do „szybkiej płatności” albo proszą o przelew na prywatne konto. Prawdziwa korespondencja ma kilka cech, których nie da się podrobić w SMS-ie: dociera listem poleconym albo przez ePUAP, zawiera pełne dane nadawcy i numer sprawy, a jedyny prawidłowy numer rachunku do wpłat mandatów to 47 1010 0055 0201 6090 0999 0000 (NBP O/O Bydgoszcz, tytuł płatności „MANDATY”). Urząd nigdy nie wysyła SMS-ów z linkiem do płatności i nigdy nie żąda przelewu na inne, prywatne konto.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź sprawę, zanim zrobi się drogo

  • Nie wyrzucaj koperty z Opola do kosza, choćby jeżeli jesteś przekonany, iż to pomyłka albo oszustwo – zweryfikuj sprawę, zanim coś zrobisz.
  • W razie wątpliwości zadzwoń na oficjalny numer 77 549 20 00 (7:30-15:30) i przygotuj numer mandatu, PESEL oraz datę wystawienia kary – to skróci rozmowę do kilku minut.
  • Płacąc, w tytule przelewu wpisz numer mandatu, imię, nazwisko i PESEL, a środki wyślij z własnego konta – przelew z cudzego rachunku system może nie powiązać z Twoją sprawą.
  • Jedyny prawidłowy numer konta do wpłat to 47 1010 0055 0201 6090 0999 0000 – każdy inny numer podany w SMS-ie, e-mailu czy telefonicznie to oszustwo.
  • Zachowaj potwierdzenie przelewu przez minimum rok – to dokument, który może uratować Cię przed sporem z urzędem albo komornikiem.
  • Jeśli zapłaciłeś, a urząd mimo to wysyła kolejne wezwania, wyślij potwierdzenie przelewu z numerem mandatu i swoimi danymi – to najszybszy sposób na zamknięcie sprawy.
Idź do oryginalnego materiału