Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach prok. Krystyna Gołąbek przekazała w piątek podczas konferencji, iż w sprawie pobicia b. ministra zdrowia Adama Niedzielskiego prokurator przedstawił obu podejrzanym zarzuty dokonania wspólnie i w porozumieniu pobicia pokrzywdzonego, co naraziło go na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz kierowania gróźb pozbawienia życia.
Zaznaczyła, iż po przeanalizowaniu materiału dowodowego, prokurator dodatkowo przyjął, iż sprawcy działali z powodów przynależności politycznej Adama Niedzielskiego. Podkreśliła, iż nie był on przypadkową ofiarą.
– Podejrzani wiedzieli, z kim mają do czynienia, upewnili się, iż to Adam Niedzielski, a dopiero potem pokrzywdzony został zaatakowany – wyjaśniła. Dodała, iż prokurator przyjął, że jest to występek chuligański.
Przekazała, iż podejrzani złożyli wyjaśnienia i generalnie przyznali się do zarzucanego czynu, wyjaśniając jednak, że nie pamiętają co się stało, gdyż byli pod wpływem alkoholu. Dodała, iż mężczyźni nie byli wcześniej karani. Grozi im od 3 miesięcy do 5 lat.
Prok. Krzysztof Czyżewski z siedleckiej prokuratury okręgowej przekazał, iż w związku z charakterem tego zdarzenia podjęta została decyzja o skierowaniu dwóch wniosków o tymczasowy areszt wobec obu podejrzanych.
Sprawa została przeniesiona do Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Pobicie b. ministra zdrowia – szczegóły
Z ustaleń śledczych wynika, iż Niedzielski w środę po południu, w towarzystwie swoich znajomych, był w jednej z siedleckich restauracji.
– W lokalu tym przebywali także dwaj mężczyźni, którzy zaatakowali opuszczającego lokal pokrzywdzonego, uderzając go w twarz i kopiąc. Po ataku na pokrzywdzonego napastnicy oddalili się – powiedziała prok. Gołąbek.
Natychmiast po otrzymaniu informacji o zdarzeniu policjanci rozpoczęli ustalanie sprawców i zabezpieczyli m.in. zapis monitoringu. Funkcjonariusze gwałtownie ustalili też personalia obu napastników.
Mężczyźni w środę wieczorem sami zgłosili się na komendę w Siedlcach. Zostali przez funkcjonariuszy zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie. Obaj byli pijani, mieli ponad 2 prom. alkoholu w organizmie. Pobrano od nich również krew na zawartość narkotyków.