Do komisji mającej zbadać Teobańkologię zgłaszają się kolejne osoby pokrzywdzone przez ks. Teodora Sawielewicza, zarzucając mu też złamanie tajemnicy spowiedzi. Tymczasem kuria przenosi go do innej parafii. - Jak jest kłopot, to trzeba delikwenta po prostu schować, żeby nie było zgorszenia - komentuje Artur Nowak.