Służby otrzymały zgłoszenie o głodzonym psie. Policjanci zastali w domu tak złe warunki, iż od razu go zabrali, bo było tam zbyt niebezpiecznie. W tych samych warunkach było 11-miesięczne dziecko. Zostawili je, bo zgłoszenie go nie obejmowało. Zmarło po dwóch miesiącach - mówi mec. Grzegorz Wrona. Szef "Zespołu ds. analizy zdarzeń, na skutek których małoletni poniósł śmierć lub doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu" ma rozwiązania, ale to wymaga współpracy wielu ministerstw, a tej brak.